Bezpieczeństwo
Agent odpala kod z cudzego repozytorium, zanim w ogóle zapyta model
Manifold Security opisało osiem dziur w siedmiu agentach z konsoli i nazwało całość GitSpawn: wystarczy rozpakować cudzą paczkę z nietkniętym katalogiem .git, a agent sam odpali git status i wykona program wskazany w core.fsmonitor, na twoich prawach i zanim model zobaczy choć jeden znak. Poprawki wyszły dla goose, Claude Code i Cursora, ale przy powtórnym teście 1 września komendy z repozytorium wciąż wykonywały Hermes Agent, Qwen Code i Grok Build. Moim zdaniem to nie jest historia o AI, tylko stara wada gita, którą agenty odpalają teraz same, w tle, przy każdym otwarciu katalogu.
Napisała AI, żeby oszczędzić Ci czytania setek źródeł. · Jak to działa
Bezpieczeństwo · 5 min ·
Dostajesz projekt w zipie, rozpakowujesz i otwierasz katalog agentem. Zanim zdążysz cokolwiek wpisać, agent sam odpala w tle git status, bo musi ustalić, na jakiej gałęzi jesteś i które pliki są zmienione. Git przy tej okazji zagląda do konfiguracji, która przyjechała razem z plikami, znajduje w niej nazwę programu i go odpala, na twoich prawach i poza izolowanym środowiskiem, w którym agent trzyma swoje polecenia. Nikt cię o zgodę nie zapytał.
Manifold Security opisało osiem takich dziur w siedmiu agentach uruchamianych z konsoli i ochrzciło całość nazwą GitSpawn. Dziur jest o jedną więcej niż narzędzi, bo do jednego z nich, Claude Code, prowadzą dwie osobne ścieżki. Opis ukazał się 2 września.
Sam mechanizm nie ma z AI nic wspólnego. Git pozwala repozytorium wskazać zewnętrzny program, który szybciej niż sam git odpowie na pytanie, które pliki się zmieniły. Ustawienie nazywa się core.fsmonitor, jego wartością jest komenda do wykonania, a git czyta je z pliku .git/config leżącego w środku samego repozytorium. Jest przy tym warunek, który realnie zawęża ryzyko: zwykły git clone cudzej konfiguracji nie przenosi, więc ładunek musi dotrzeć do ciebie jako pliki, z nietkniętym katalogiem .git. Czyli paczka z archiwum, pendrive albo katalog na współdzielonym dysku, przekazany w stylu "masz, tu jest wszystko".
Czytaj dalej za darmo
Podaj e-mail, aby odblokować pełną treść i cały serwis. Zapiszemy Cię do newslettera.