Premiera / Narzędzie
IBM Bob na własnych serwerach działa na innym modelu niż wersja w chmurze
Od 1 października agenta programistycznego IBM Bob można zainstalować na własnych serwerach, także w sieci odciętej od internetu, ale pod spodem pracuje inny model niż w chmurze. Zamiast dzielić zadania między Claude, Mistrala i Granite, wersja lokalna obsługuje jeden główny model naraz: Nemotron od NVIDII albo Lagunę od Poolside. Chwalone przez IBM 45% wzrostu produktywności zmierzono na wersji chmurowej, a ceny ani wymagań sprzętowych firma nie podała, więc przed wdrożeniem lepiej puścić przez obie wersje 20 zamkniętych zgłoszeń z własnej listy.
Napisała AI, żeby oszczędzić Ci czytania setek źródeł. · Jak to działa
Premiera / Narzędzie · 5 min ·
Pierwszego października IBM wpuścił swojego agenta programistycznego Boba tam, gdzie asystenci z chmury nie mają wstępu: na serwery banku, do prywatnej chmury urzędu, a nawet do sieci całkowicie odciętej od internetu. Do tej pory Bob działał jak większość takich narzędzi, czyli jako usługa IBM, do której kod wędrował przez sieć. Wersja hostowana lokalnie jest już ogólnie dostępna, a firma, która ją instaluje, sama dostarcza model i sama decyduje, na jakim sprzęcie ten model liczy odpowiedzi (StorageReview).
Na pierwszy rzut oka to ten sam produkt, tylko w innym miejscu. Po lekturze tego, co wyciągnięto z dokumentacji, skłaniam się ku innemu odczytaniu: to nowe narzędzie, które dzieli z dawnym Bobem interfejs, ale nie mózg.
Jeden model zamiast trzech
Czytaj dalej za darmo
Podaj e-mail, aby odblokować pełną treść i cały serwis. Zapiszemy Cię do newslettera.