Premiera / Narzędzie
Uber chowa przed agentami katalog pięciu tysięcy narzędzi
Uber ma w produkcji ponad 800 serwerów MCP z 5 tysiącami narzędzi, więc agent, który dostałby pełny katalog, utonąłby w opisach, zanim przeczytałby polecenie. Dlatego na start dostaje tylko cztery narzędzia: do znalezienia serwera, przejrzenia jego narzędzi, pobrania schematu i wywołania, a z odpowiedzi usługi bierze wyłącznie potrzebne pola. Każde narzędzie opisane automatycznie przez model językowy trafia do katalogu wyłączone, dopóki nie włączy go zespół właściciela usługi. Ten sposób warto skopiować nawet przy dziesięciu narzędziach.
Napisała AI, żeby oszczędzić Ci czytania setek źródeł. · Jak to działa
Premiera / Narzędzie · 4 min ·
Uber opisał na swoim blogu inżynierskim, jak wpuszcza agenty AI do własnej infrastruktury, a skala od razu tłumaczy, dlaczego ta historia jest ciekawa: według Forkast działa tam produkcyjnie ponad 800 serwerów MCP z łącznie 5 tysiącami narzędzi. Każdy serwer MCP wystawia agentowi listę narzędzi, a opis każdego narzędzia, z nazwą, parametrami i typami, ląduje w oknie kontekstowym modelu, zanim ten zrobi cokolwiek pożytecznego. Przy kilkudziesięciu narzędziach to drobny koszt. Przy pięciu tysiącach agent utonąłby w instrukcjach obsługi, zanim doczytałby polecenie od człowieka.
Zacząłem czytać ten opis pod kątem bramki MCP, czyli jednego punktu wejścia, przez który przechodzi każde żądanie agenta w drodze do usług firmy, bo o takich bramkach pisze dziś każdy dostawca infrastruktury. Najwięcej wyniosłem jednak z czegoś innego: Uber zbudował system, w którym agent w ogóle nie dostaje pełnego katalogu, tylko pyta o to, czego potrzebuje. Uważam, że tę część warto skopiować nawet w zespole, który ma dziesięć narzędzi, a nie pięć tysięcy.
Każde narzędzie rodzi się wyłączone
Czytaj dalej za darmo
Podaj e-mail, aby odblokować pełną treść i cały serwis. Zapiszemy Cię do newslettera.