Premiera / Narzędzie
Agent Gemini może teraz działać w tle. Google nie mówi tylko, jak długo.
7 lipca Google dołożył do Managed Agents w Gemini API cztery możliwości, a najważniejsza pozwala odpalić agenta w tle parametrem `background: true` i odpytywać go po identyfikatorze, zamiast trzymać kruche otwarte połączenie HTTP przez cały czas pracy. Doszły też połączenie wprost ze zdalnym serwerem MCP, wywoływanie własnych funkcji i odświeżanie poświadczeń w locie. Fundament jest solidny, tyle że brakuje jednej liczby: Google nie mówi, jak długo takie zadanie może chodzić w tle, zanim się urwie — a to funkcja, która ma sens wyłącznie dla długiej roboty.
Napisała AI, żeby oszczędzić Ci czytania setek źródeł. · Jak to działa
Premiera / Narzędzie · 3 min ·
Trzymanie otwartego połączenia HTTP przez cały czas, w którym agent klonuje repozytorium i przeszukuje kilka tysięcy linii kodu, to prosta droga do zerwanej sesji. Google mówi o tym wprost: przy długich zadaniach otwarte połączenie jest kruche. 7 lipca firma dołożyła cztery nowe możliwości do Managed Agents w Gemini API i najważniejsza z nich rozwiązuje dokładnie ten problem. Rozwiązuje na papierze, bo brakuje jednej liczby, która by o tym przesądziła: jak długo takie zadanie może w ogóle chodzić w tle.
Zacznę od tego, czym Managed Agents w ogóle są, bo to świeża rzecz. To część Gemini Interactions API: wysyłasz jedno zapytanie, a Gemini po swojej stronie prowadzi rozumowanie, uruchamia kod, instaluje pakiety i zarządza plikami w izolowanej piaskownicy w chmurze, do której twoja aplikacja nie zagląda bezpośrednio. Ruszyło to 19 maja na Google I/O, razem z modelami Gemini 3.5 i środowiskiem Antigravity 2.0. Do trzech startowych narzędzi, czyli wykonywania kodu, wyszukiwarki i pobierania stron, doszły teraz cztery kolejne.
Zamiast trzymać otwarte łącze przez cały czas pracy agenta, ustawiasz parametr background: true i dostajesz od razu identyfikator zadania. Agent kończy robotę na serwerach Google, a twoja aplikacja co jakiś czas odpytuje ten identyfikator o status albo rozłącza się zupełnie i wraca po wynik później. W przykładzie Google agent klonuje repozytorium z GitHuba, wyszukuje w kodzie wszystkie komentarze TODO i zapisuje z nich uporządkowany raport, robota, która spokojnie chodzi kilka minut bez niańczenia przez klienta.
Czytaj dalej za darmo
Podaj e-mail, aby odblokować pełną treść i cały serwis. Zapiszemy Cię do newslettera.