Premiera / Narzędzie
Agent-Reach nie czyta za ciebie internetu, tylko pilnuje, którędy da się do niego wejść
Agent-Reach, projekt jednego dewelopera, przez dobę wisiał na szczycie trendów GitHuba, choć sam nie pobiera ani jednej strony: trzyma uporządkowaną listę dróg dostępu do każdej platformy, z wariantami zapasowymi. Gdy w czerwcu Bilibili zaczęło odpowiadać kodem 412 na zapytania yt-dlp, wystarczyło przestawić kanał na bili-cli. Sześć kanałów działa bez konfiguracji, ale Reddit i X wymagają oddania skryptowi ciasteczka z zalogowanej sesji, więc autor radzi używać konta pomocniczego. Kupujesz tu czyjąś uwagę, bo gdy autor przestanie testować, lista dalej poda martwe drogi jako pierwszy wybór.
Napisała AI, żeby oszczędzić Ci czytania setek źródeł. · Jak to działa
Premiera / Narzędzie · 4 min ·
Prosisz agenta, żeby sprawdził na Reddicie, czy ktoś już trafił na ten sam błąd co ty, i dostajesz 403. Pytasz, o czym jest film na YouTubie, a on nie potrafi pobrać napisów. Godzinę wcześniej ten sam agent bez mrugnięcia okiem przepisał ci moduł logowania, ale w otwartej sieci robi się ślepy, bo większość miejsc, w których ludzie faktycznie rozmawiają o oprogramowaniu, odcina automaty na wejściu.
Agent-Reach, projekt jednego dewelopera podpisującego się Panniantong, przez dobę wisiał na szczycie listy trendów GitHuba i bierze się dokładnie za ten problem. Robi to w sposób, który brzmi jak wykręt: sam nie pobiera ani jednej strony. Już po pierwszym czytaniu mam wrażenie, że wartość leży tu nie w kodzie, a w tym, że ktoś na bieżąco sprawdza, które z kilkunastu narzędzi jeszcze przechodzi przez blokady.
Jedno polecenie mówi, którędy teraz idzie każda platforma
Czytaj dalej za darmo
Podaj e-mail, aby odblokować pełną treść i cały serwis. Zapiszemy Cię do newslettera.