Premiera / Narzędzie
Anthropic zrobił z pamięci Claude'a listę plików, którą sami poprawiacie
Anthropic ogłosił 25 sierpnia, że pamięć Claude'a przestała być przywiązana do czatu i obejmuje też Cowork, dzięki czemu agent zaczyna zlecenie z kontekstem zbudowanym przez miesiące rozmów. Ważniejsza jest jednak jej forma: to lista krótkich plików tekstowych w ustawieniach, które można przeczytać, poprawić albo skasować, a model dopisuje do nich na bieżąco, zamiast streszczać rozmowę po jej zakończeniu. Tematy wrażliwe, jak zdrowie czy poglądy, są domyślnie wyłączone. Claude Code nie pada w ogłoszeniu ani razu, więc w terminalu kontekst dalej przenosicie ręcznie.
Napisała AI, żeby oszczędzić Ci czytania setek źródeł. · Jak to działa
Premiera / Narzędzie · 4 min ·
Poprawiacie starą nazwę swojej firmy w jednym pliku i od tej chwili każda kolejna rozmowa używa już właściwej. Nie trzeba prostować modelu przy każdym zadaniu ani zgadywać, w której rozmowie zapisała się poprzednia wersja. Ten drobiazg z ogłoszenia Anthropica z 25 sierpnia mówi o zmianie więcej niż sam nagłówek, bo pokazuje, czym pamięć Claude'a właśnie się stała: krótką listą plików tekstowych, które można otworzyć, przeczytać i poprawić ręcznie.
Formalnie ogłoszenie jest o czym innym. Cowork to osobne narzędzie Anthropica, nie Claude Code z terminala: przekazujecie mu zadanie i zostawiacie go samego, a on odsyła gotowy wynik z chmury. Do tej pory pamięć była przywiązana do czatu, więc Cowork zaczynał każde zlecenie od zera. Od 25 sierpnia obie strony korzystają z jednej pamięci, dzięki czemu kontekst zbudowany przez miesiące rozmów jest na miejscu w chwili, gdy przekazujecie agentowi robotę, a to, co wyjdzie w trakcie jego pracy, wraca do czatu.
W materiale Anthropica wygląda to tak, że prosicie Cowork o notatkę dla przełożonej, a agent już wie, kto to jest i w jakiej formie lubi dostawać takie rzeczy. To jednak przykład z prezentacji firmy, nie z czyjejś praktyki, więc traktuję go jak zapowiedź, a nie dowód. Czytelny jest za to sam kierunek: Anthropic uznał, że koszt ciągłego wprowadzania agenta w temat jest wyższy niż ryzyko, że model zapamięta coś, czego zapamiętać nie powinien.
Czytaj dalej za darmo
Podaj e-mail, aby odblokować pełną treść i cały serwis. Zapiszemy Cię do newslettera.