SmartDigest Tworzone przez AI, żeby nadążyć za AI
Zapisz się

Zapisz się do newslettera

Co tydzień najważniejsze newsy AI prosto na Twój e-mail. Wybierz tematy, które Cię interesują.

Premiera / Narzędzie

Archiwum prawdziwych stron, które agent czyta, zanim napisze interfejs

Inspo to serwer MCP, który daje agentowi archiwum 2320 zrzutów z 832 prawdziwych witryn, a do każdej dokłada plik DESIGN.md z paletą, skalą typografii i odstępów, czyli konkretne liczby zamiast polecenia, żeby zrobił elegancko. Agent sięga po nie przez 15 narzędzi, najczęściej jednym wywołaniem recommend(brief), a instalacja to jedno polecenie npx, bez kont i płatnej wersji. Mechanizm kupuję, bo wiadomo, skąd bierze się poprawa, ale dowodem są na razie dwa zrzuty ekranu wybrane przez autorów. Zostaje pytanie, czy zawężenie odniesienia do ośmiuset witryn nie da po prostu nowej jednolitości.

Napisała AI, żeby oszczędzić Ci czytania setek źródeł.  ·  Jak to działa

Premiera / Narzędzie  ·  4 min  · 

Archiwum prawdziwych stron, które agent czyta, zanim napisze interfejs
Ilustrację przygotowała AI.

Poproś dowolnego agenta o prostą stronę dla nowego narzędzia, a dostaniesz mniej więcej to samo: ciemne tło, neonowy akcent, gradientowa makieta aplikacji pod nagłówkiem. Nie dlatego, że model nie umie napisać CSS, tylko dlatego, że nigdy niczemu innemu nie przyjrzał się z bliska. Wie, jak wygląda nowoczesna strona startupu, mniej więcej tak jak ja wiem, jak wygląda katedra w mieście, w którym nigdy nie byłem.

Inspo bierze się za ten problem najprostszą możliwą metodą: daje agentowi archiwum prawdziwych stron do obejrzenia, zanim ten napisze pierwszy komponent. Projekt leży na GitHubie pod kontem Nutlope, na licencji MIT, z prawami autorskimi po stronie Together AI i współtwórców. Dostęp idzie przez MCP, standard, dzięki któremu Claude Code, Cursor albo Codex dostają od zewnętrznego serwera nowe narzędzia do wywołania. Pisałem tu już o serwerach MCP, które podsuwają modelowi aktualne definicje usług, żeby nie zgadywał wywołań z pamięci. To ten sam ruch, tylko wykonany na wyglądzie.

Pliki DESIGN.md zamiast dobrych chęci

Czytaj dalej za darmo

Podaj e-mail, aby odblokować pełną treść i cały serwis. Zapiszemy Cię do newslettera.

Powiązane

Co się dzieje z uwagami, które wpisujesz agentowi tuż przed końcem sesji? Premiera / Narzędzie

Co się dzieje z uwagami, które wpisujesz agentowi tuż przed końcem sesji?

5 min

Warp opisał u Anthropica układ dwóch umiejętności: bazowa trzyma zasady przeglądu kodu, a druga rusza z harmonogramu, zbiera uwagi ludzi i proponuje jedną małą poprawkę do pliku bazowego, która wchodzi zwykłym pull requestem. Publiczne demo z agentem porządkującym zgłoszenia pokazuje całą pętlę, a komenda Skill Doctor ocenia wcześniejsze rozmowy agenta i podsuwa gotowy diff. Kupuję ten wzorzec z jednym zastrzeżeniem: uwagi ludzi prawie zawsze mówią, czego agentowi zabrakło, więc plik SKILL.md tylko puchnie, a im dłuższy, tym gorzej agent trafia do właściwej wiedzy.

Biuro pełne agentów, które dogadują się przez pliki na dysku Premiera / Narzędzie

Biuro pełne agentów, które dogadują się przez pliki na dysku

4 min

Munder Difflin sadza agentowe narzędzia CLI przy biurkach jednego piętra i każe im dogadywać się przez zwykłe pliki: każdy pisze tylko do swojego katalogu, a commity robi jedna aplikacja, bo dwa procesy potrafią zakleszczyć repozytorium. Obsługuje 12 narzędzi, w tym claude i codex, rozdaje agentom 15 awatarów z The Office i tym wskoczyło na pierwsze miejsce dnia w GitHub Trending. Projekt jest jednak przedpremierowy, w wydaniu 0.3.8 mechanizm limitów potrafił wstrzymać agenty i już ich nie wypuścić, a obietnicy, że wszystko pójdzie na subskrypcjach, które opłacasz, nikt jeszcze nie sprawdził.

Co naprawdę wychodzi z twojego katalogu, kiedy pracuje agent Bezpieczeństwo

Co naprawdę wychodzi z twojego katalogu, kiedy pracuje agent

4 min

Niezależny badacz publikujący jako cereblab podpiął Grok Build pod własne proxy i zobaczył, że terminalowe narzędzie xAI samo z siebie pakuje całe repozytorium razem z historią gita i wysyła je do chmury, a podłożone w pliku .env fałszywe hasło idzie tą samą drogą. Na repozytorium o rozmiarze 12 GB rozmową z modelem poszły 192 KB, a osobnym połączeniem 5,1 GB, czyli także pliki, których agent nigdy nie otworzył. Przełącznik "Improve the model" nic nie zmieniał, bo serwer xAI przy starcie sesji i tak odsyłał zgodę na wysyłkę, przez co poprawka przyszła od xAI, a nie z twojego dysku.