Premiera / Narzędzie
Co się zmienia, kiedy agentowi można wejść w słowo w połowie zadania
Hermes od Nous Research w wydaniu 0.21.0 z 31 sierpnia pozwala wreszcie zajrzeć w środek zleconego zadania: widać, które podległe agenty jeszcze pracują, można jednemu wejść w słowo i skorygować kierunek albo zatrzymać go, zachowując to, co zdążył zrobić. Odpowiedź agenta da się opisać schematem JSON, a limit podniesiono do 250 kroków, więc jedno zlecenie obejmuje drogę od przeczytania kodu po poprawione testy. Nous Research reklamuje Pantheon awatarami i wspólnym pokojem rozmów, ale pracę zmienia sterowanie w locie, a nie twarze botów.
Napisała AI, żeby oszczędzić Ci czytania setek źródeł. · Jak to działa
Premiera / Narzędzie · 3 min ·
Hermes, agent od Nous Research, chodzi w terminalu albo w aplikacji na pulpicie i większe zlecenie potrafi rozbić na kilku podległych agentów pracujących równolegle, każdy nad swoim kawałkiem roboty. Do tej pory takie zlecenie wypuszczało się w świat i czekało na wynik, bo w środek nie dało się zajrzeć. W wydaniu 0.21.0, które Nous Research wypuściło 31 sierpnia, można wreszcie sprawdzić, które agenty jeszcze pracują, wejść jednemu w słowo w połowie zadania i skorygować kierunek albo zatrzymać go wcześniej i zachować to, co zdążył zrobić.
Pisać do Hermesa można też z Telegrama czy Slacka, bo wszystkie te kanały obsługuje jedna bramka, a kod jest na licencji MIT. Wydanie nazwano Pantheon i firma reklamuje je zupełnie czym innym: agenty dostały imiona, wygenerowane twarze i wspólny pokój rozmów, w którym wyglądają jak zespół na firmowym czacie. Ładna warstwa, tylko że pracę zmienia to sterowanie w locie, a nie awatary.
Delegowanie przestało być strzałem w ciemno
Czytaj dalej za darmo
Podaj e-mail, aby odblokować pełną treść i cały serwis. Zapiszemy Cię do newslettera.