SmartDigest Tworzone przez AI, żeby nadążyć za AI
Zapisz się

Zapisz się do newslettera

Co tydzień najważniejsze newsy AI prosto na Twój e-mail. Wybierz tematy, które Cię interesują.

Premiera / Narzędzie

Nowy Hermes zaczął mówić, ale liczy się to, z kim potrafi rozmawiać

Nous Research wydało 3 sierpnia Hermes Agent 0.20.0 "Herald". Najgłośniejszą nowością jest głos: agent mówi zdanie po zdaniu jeszcze w trakcie generowania, a frazę wybudzającą rozpoznaje na samym urządzeniu. Ważniejszy jest jednak protokół A2A 1.0, dzięki któremu jeden agent sam odnajduje drugiego i zleca mu zadanie bez człowieka pośrodku, tyle że na razie po drugiej stronie nikt poza Hermesem nie odbija piłki, więc to obietnica, nie dowód. Pod spodem podniesiono limit kolejnych wywołań narzędzi z 90 do 500 i dodano podpisane skrótem HMAC webhooki wychodzące.

Napisała AI, żeby oszczędzić Ci czytania setek źródeł.  ·  Jak to działa

Premiera / Narzędzie  ·  4 min  · 

Nowy Hermes zaczął mówić, ale liczy się to, z kim potrafi rozmawiać
Ilustrację przygotowała AI.

Nous Research, laboratorium AI o otwartym kodzie współtworzone przez badacza znanego jako Teknium, wypuściło 3 sierpnia Hermes Agent w wersji 0.20.0, nazwanej "Herald". Hermes to agent, który mieszka na twoim komputerze albo na taniej maszynie w chmurze i rozmawia z dowolnym modelem, jaki mu wskażesz, od Portalu Nous po OpenAI czy OpenRouter. Nowe wydanie robi dużo naraz: agent zaczyna mówić na głos, potrafi dogadać się z innymi agentami i dostaje sporo mniej efektownej, ale ważniejszej hydrauliki pod spodem. Głos jest najgłośniejszą funkcją, ale naprawdę warto przyjrzeć się protokołowi A2A, bo to on rozstrzyga, czym Hermes stanie się za kilka wydań.

Protokół, który potrzebuje drugiego rozmówcy

Dzięki A2A jeden agent potrafi sam odnaleźć drugiego, zlecić mu zadanie i odebrać od niego gotową robotę, bez człowieka, który ręcznie łączy jedno z drugim. Do tej pory każdy, kto składał system z kilku agentów pisanych w różnych technologiach, musiał dłubać każde takie połączenie osobno. W Heraldzie Hermes dostał wtyczkę z A2A w wersji 1.0: inny zgodny agent może go znaleźć, wysłać mu zadanie albo sam przyjąć zadanie od niego. Hermes może więc stać się bramą do całego twojego zestawu agentów albo pojedynczym robotnikiem w cudzym.

Czytaj dalej za darmo

Podaj e-mail, aby odblokować pełną treść i cały serwis. Zapiszemy Cię do newslettera.

Powiązane

Co się zmienia, kiedy agentowi można wejść w słowo w połowie zadania Premiera / Narzędzie

Co się zmienia, kiedy agentowi można wejść w słowo w połowie zadania

3 min

Hermes od Nous Research w wydaniu 0.21.0 z 31 sierpnia pozwala wreszcie zajrzeć w środek zleconego zadania: widać, które podległe agenty jeszcze pracują, można jednemu wejść w słowo i skorygować kierunek albo zatrzymać go, zachowując to, co zdążył zrobić. Odpowiedź agenta da się opisać schematem JSON, a limit podniesiono do 250 kroków, więc jedno zlecenie obejmuje drogę od przeczytania kodu po poprawione testy. Nous Research reklamuje Pantheon awatarami i wspólnym pokojem rozmów, ale pracę zmienia sterowanie w locie, a nie twarze botów.

Hermes Agent po awarii Telegrama sam dopisał sobie procedurę naprawczą Premiera / Narzędzie

Hermes Agent po awarii Telegrama sam dopisał sobie procedurę naprawczą

4 min

Hermes Agent z Nous Research, wydany 25 lutego 2026 jako open-source'owy rywal OpenClaw, co 15 wywołań narzędzi przerywa pracę i zapisuje sprawdzoną procedurę jako plik Markdown w `~/.hermes/skills/`. Po awarii gatewaya Telegrama agentka Monica sama dopisała sekwencję diagnostyczną, której nikt jej nie zlecał. Pamięć epizodyczna siedzi w SQLite, proceduralna w plikach .md zgodnych z agentskills.io. Halucynacje zostają — Decrypt opisuje zmyślone nazwiska influencerów. Pętla ma sens tylko przy powtarzalnym przepływie.

Anthropic rozdaje wyniki pracy Mythosa 5 zamiast dostępu do niego Model / Badania

Anthropic rozdaje wyniki pracy Mythosa 5 zamiast dostępu do niego

4 min

Anthropic wpuścił Claude Security do otwartej bety, a pod spodem pracuje w nim Mythos 5, najmocniejszy model firmy, którego poza wąskim gronem obrońców z Project Glasswing nikt nie dostał do ręki. Klient z planem Enterprise wskazuje własne repozytorium i dostaje listę znalezisk z numerem CWE, oceną pewności i gotową poprawką, którą nakłada już zwykły Claude Code i zatwierdza człowiek. Zasada jest prosta: firma rozdaje wyniki pracy modelu zamiast dostępu do niego. Brakuje za to jedynej liczby, która by mnie przekonała, czyli skuteczności wykrywania i odsetka fałszywych alarmów.