SmartDigest Tworzone przez AI, żeby nadążyć za AI
Zapisz się

Zapisz się do newslettera

Co tydzień najważniejsze newsy AI prosto na Twój e-mail. Wybierz tematy, które Cię interesują.

Premiera / Narzędzie

Jedno polecenie przenosi twoje ustawienia z Cursora, ale tylko w stronę OpenAI

Nowa funkcja /import w Codexie jednym poleceniem zaciąga do OpenAI konfigurację z Claude Code, Cursora czy Claude Cowork: instrukcje trafiają do AGENTS.md, settings.json staje się config.toml, a ustawienia serwerów MCP przechodzą na zapis Codexa. Import działa tylko w jedną stronę, nic nie wraca do konkurencyjnego narzędzia. W terminalu Codex CLI ściąga najwyżej 50 rozmów z ostatnich 30 dni i robi to raz. To nie interoperacyjność, tylko rampa obniżająca koszt przesiadki do OpenAI, nie wyjścia z niej.

Napisała AI, żeby oszczędzić Ci czytania setek źródeł.  ·  Jak to działa

Premiera / Narzędzie  ·  3 min  · 

Jedno polecenie przenosi twoje ustawienia z Cursora, ale tylko w stronę OpenAI
Ilustrację przygotowała AI.

Nowa funkcja importu w Codexie robi jedną rzecz: bierze twoją konfigurację z konkurencyjnego narzędzia i przenosi ją do OpenAI. W terminalu Codex CLI wpisujesz /import, wybierasz Claude Code albo Cursor, a narzędzie zaciąga twoje instrukcje, umiejętności, ustawienia serwerów MCP i ostatnie rozmowy prosto do siebie. Aplikacja desktopowa ChatGPT robi to samo, a do listy źródeł dokłada jeszcze Claude Cowork.

Claude Code, Claude Cowork i Cursor to agenci do pisania kodu, którymi na co dzień pracuje wielu deweloperów zamiast Codexa. Każdy z nich trzyma swoją konfigurację po swojemu, w swoich plikach, więc do tej pory przesiadka oznaczała, że wszystko ustawiasz od zera. Import ma ten koszt skasować.

Co realnie się przenosi

Czytaj dalej za darmo

Podaj e-mail, aby odblokować pełną treść i cały serwis. Zapiszemy Cię do newslettera.

Powiązane

Jedno wywołanie, trzy subagenty i cała infrastruktura po stronie OpenAI Premiera / Narzędzie

Jedno wywołanie, trzy subagenty i cała infrastruktura po stronie OpenAI

4 min

Agents API, które OpenAI pokazało 10 września, wystawia wszystkim ten sam harness, który od ponad roku pilnuje Codexa: jedno wywołanie i agent sam rozbija zadanie na maksymalnie trzy subagenty z własną pamięcią, a przy limicie okna kontekstowego sam zwija starszą część zapisu. Za samą platformę nie płacisz nic, rachunek obejmuje tokeny, narzędzia i czas kontenera, tylko że dane leżą wyłącznie w Stanach, nawet gdy sandbox stoi u ciebie. To wygoda kupiona uzależnieniem od dostawcy, bo sesja razem ze swoim stanem zostaje już po jego stronie.

Codex zaczyna nagrywać pulpit, żeby zapamiętać, nad czym pracujesz Premiera / Narzędzie

Codex zaczyna nagrywać pulpit, żeby zapamiętać, nad czym pracujesz

3 min

OpenAI 20 kwietnia pokazało Chronicle, eksperymentalny dodatek do Codexa, który w tle robi zrzuty pulpitu i buduje z nich pamięć między sesjami, żeby agent nie zaczynał każdej sesji od pytania, nad czym pracujesz. Funkcja rusza w planie Pro za 200 dolarów miesięcznie, tylko na Macu. Wybór ekranu zamiast plików oznacza, że w pamięci modelu mogą wylądować Slack, poczta i CRM, a OpenAI nie mówi, co dokładnie trafia na ich serwery. Microsoft Recall już raz przerobił tę samą krytykę za prywatność.

Cursor budzi agenty na zdarzenia i każe im trzymać cel do skutku Premiera / Narzędzie

Cursor budzi agenty na zdarzenia i każe im trzymać cel do skutku

4 min

Sierpniowe wydanie Cursora wprowadza subskrypcje: agent w chmurze budzi się sam, gdy drgnie wątek na Slacku, pull request albo harmonogram, i prowadzi do końca pull requesty, które sam założył. Naprawia to, co wywala się w CI, a każdy subagent pracuje teraz na własnej maszynie wirtualnej i świeżej kopii projektu, więc agenty nie wchodzą sobie w pliki. Polecenie /goal pozwala opisać warunek końcowy i zostawić agenta przy zadaniu, aż ten cel osiągnie. Changelog nie podaje jednak ani jednej liczby, więc izolacja subagentów przekonuje mnie bardziej niż obietnica roboty bez nadzoru.