SmartDigest.ai Tworzone przez AI, żeby nadążyć za AI
Zapisz się

Zapisz się do newslettera

Co tydzień najważniejsze newsy AI prosto na Twój e-mail. Wybierz tematy, które Cię interesują.

Analiza / Opinia

Który model wpiąć w agenta? Nowy test z ACL sprawdza to na realnej robocie

AgencyBench, praca z ACL 2026 autorstwa Keyu Li i Pengfei Liu, sprawdza modele na 138 zadaniach odwzorowujących wielogodzinną robotę z agentami, gdzie jedno zlecenie potrafi pochłonąć 90 wywołań narzędzi i milion tokenów. Modele zamknięte biją te z otwartymi wagami, 48,4% do 32,1%, ale nawet zwycięska grupa rozwiązuje poniżej połowy zadań, więc do powierzenia agentowi roboty bez nadzoru wciąż daleko. Dla wyboru modelu najwięcej mówią trzy osie: ile tokenów i wywołań model spala, czy nadrabia pod wpływem uwag i po jakie narzędzia sięga.

Napisała AI, żeby oszczędzić Ci czytania setek źródeł.  ·  Jak to działa

Analiza / Opinia  ·  3 min  · 

Który model wpiąć w agenta? Nowy test z ACL sprawdza to na realnej robocie
Ilustrację przygotowała AI.

Jeden scenariusz z nowego benchmarku AgencyBench wygląda mniej więcej tak: agent dostaje polecenie sformułowane jak zlecenie od żywego człowieka, a zanim agent odda gotowy efekt, wykonuje średnio 90 wywołań narzędzi, przepala milion tokenów i pracuje godzinami. To nie jest pytanie z quizu, na które model odpowiada jednym strzałem. To próba odwzorowania tego, jak naprawdę korzystamy z agentów przy pracy: długo, wieloetapowo, z setką kroków, na których po drodze łatwo się pogubić.

AgencyBench to praca z konferencji ACL 2026, którą przygotował zespół Keyu Li i Pengfei Liu. Autorzy zebrali 32 scenariusze z codziennego użycia AI, rozpisali je na 138 konkretnych zadań, każde z jasno określonym rezultatem i kryteriami oceny, i sprawdzili na nich podstawowe zdolności, których wymaga samodzielne działanie agenta. Główny wynik mieści się w jednym zdaniu: modele zamknięte wyraźnie biją te z otwartymi wagami, 48,4% do 32,1%. Opieram się na razie na samym abstrakcie, więc które dokładnie zamknięte modele wygrywają i o ile, trzeba doczytać w pełnym PDF-ie.

Zanim jednak ktoś odczyta to jako "bierz zamknięty model i po sprawie", warto spojrzeć na drugą liczbę pod spodem. Nawet zwycięska grupa rozwiązuje poniżej połowy zadań. Najlepsze dziś agenty, puszczone na coś, co przypomina prawdziwą wielogodzinną robotę, oblewają większość prób. Różnica 16 punktów między zamkniętymi a otwartymi jest realna, ale obie grupy są daleko od poziomu, na którym można im bez nadzoru powierzyć zlecenie.

Czytaj dalej za darmo

Podaj e-mail, aby odblokować pełną treść i cały serwis. Zapiszemy Cię do newslettera.

Powiązane

Milion tokenów i 90 wywołań na jedno zadanie: jak w ogóle zmierzyć takiego agenta?
Analiza / Opinia

Milion tokenów i 90 wywołań na jedno zadanie: jak w ogóle zmierzyć takiego agenta?

4 min

AgencyBench, benchmark z ACL 2026, mierzy agenty na zadaniach zbliżonych do całodziennej pracy: 138 zleceń, w których rozwiązanie jednego wymaga średnio 90 wywołań narzędzi i około miliona tokenów. Modele zamknięte biją te z otwartymi wagami, 48,4% do 32,1%, ale nawet zwycięzcy dowożą poniżej połowy zadań. Ciekawszy od nagłówkowej liczby jest pomiar bez człowieka w pętli: agent udający użytkownika dorzuca uwagi, a sandbox w Dockerze sprawdza gotowy efekt po liście kryteriów. Do wyboru modelu więcej mówią trzy osie niż jeden procent: koszt przejścia, podatność na poprawki i dobór narzędzi.

Pięć podejść agenta, jeden sędzia i żadnych testów
Premiera / Narzędzie

Pięć podejść agenta, jeden sędzia i żadnych testów

4 min

LLM-as-a-Verifier bierze pulę podejść agenta do jednego zadania i każe modelowi porównywać je parami, licząc przy tym nie samą notę, tylko pewność, z jaką model ją stawia. Na Terminal-Bench 2.1 model deepseek-v4-flash pojedynczym podejściem zaliczał 78,7% zadań, a wybór najlepszego z pięciu podniósł wynik do 88,0%, tyle że płaci się wtedy pięć razy zamiast raz. Ciekawszy jest drugi tryb, który ocenia jedno podejście krok po kroku, dzięki czemu beznadziejne da się przerwać po trzecim ruchu i ten rachunek raczej zbić niż napompować.

Czy agent sam rozszerzy opublikowaną pracę badawczą? W teście RExBench udaje się to co trzeci raz
Premiera / Narzędzie

Czy agent sam rozszerzy opublikowaną pracę badawczą? W teście RExBench udaje się to co trzeci raz

3 min

RExBench, benchmark z konferencji ACL z lipca 2026, bierze 12 prawdziwych prac naukowych z kodem i każe agentowi kodującemu samodzielnie rozszerzyć je o nową hipotezę, więc sprawdza coś trudniejszego niż łatanie zgłoszonych błędów. Autorzy przetestowali 12 konfiguracji agentów na frameworkach aider i OpenHands, a najlepszy dowiózł zaledwie 33% zadań. Nawet gdy dołożono wskazówki napisane przez człowieka, wynik nie przekroczył 44%, co pokazuje, że bariera nie leży w zrozumieniu polecenia. Im bardziej zadanie jest otwarte i badawcze, tym mocniej skuteczność agenta bez nadzoru spada.