SmartDigest Tworzone przez AI, żeby nadążyć za AI
Zapisz się

Zapisz się do newslettera

Co tydzień najważniejsze newsy AI prosto na Twój e-mail. Wybierz tematy, które Cię interesują.

Premiera / Narzędzie

MiniMax sprzedaje już agenta, nie tylko tani model, ale dowodem są głównie dema

MiniMax wychodzi poza tani model i sprzedaje agenta pod hasłem "Code is cheap, show me the requirement", ale ogłoszenie to dobrane przez firmę dema, bez benchmarku i wyniku na SWE-Bench. Dla programisty konkretem jest natywna integracja z MCP, dzięki której agent sam sięga do GitHuba, GitLaba, Slacka czy Figmy zamiast ręcznego wklejania. Sam żongluje kilkoma modelami naraz, co, jak przyznaje firma, kosztuje i obniża wydajność, więc hasło o tanim kodzie na razie się nie broni. Jedyny twardy sygnał to fakt, że po niecałych 60 dniach stał się codziennym narzędziem ponad połowy zespołu MiniMaxa.

Napisała AI, żeby oszczędzić Ci czytania setek źródeł.  ·  Jak to działa

Premiera / Narzędzie  ·  3 min  · 

MiniMax sprzedaje już agenta, nie tylko tani model, ale dowodem są głównie dema
Ilustrację przygotowała AI.

"Talk is cheap, show me the code", pokaż kod zamiast gadać, to stare programistyczne powiedzenie. Przy premierze swojego nowego agenta MiniMax odwraca je do góry nogami: "Code is cheap, show me the requirement", kod jest tani, pokaż mi wymaganie. Jeśli agent naprawdę pisze działający kod z grubszego opisu, wąskim gardłem przestaje być klepanie w klawiaturę, a zaczyna być precyzyjne określenie, czego się właściwie chce. Sama myśl jest sensowniejsza niż strona, która ją głosi. Problem w tym, że całe ogłoszenie nie jest dowodem, że agent to potrafi. W praktyce to zestaw dem i jedna liczba z własnego podwórka.

MiniMax Agent dostaje zadanie opisane słowami, sam rozbija je na kroki i wykonuje po kolei, aż dowiezie całość. To agent ogólnego przeznaczenia, nie narzędzie wyostrzone pod jedną czynność. Pisałem o MiniMaxie już trzy razy, zawsze przy okazji ich modelu. Teraz ta sama firma wychodzi piętro wyżej: zamiast samego modelu sprzedaje gotowego agenta zbudowanego wokół niego.

W materiałach premierowych agent w trzy minuty składa działającą stronę internetową Luwru, generuje kilkunastominutowy przewodnik po świeżo wydanym modelu firmy i robi samouczki z lektorem. Wygląda to efektownie i pewnie takie było zadanie tych klipów. Tyle że są to dema dobrane przez samą firmę, a nie próba, którą ktoś z zewnątrz mógłby powtórzyć na własnym zadaniu i sprawdzić, gdzie agent się wykłada.

Czytaj dalej za darmo

Podaj e-mail, aby odblokować pełną treść i cały serwis. Zapiszemy Cię do newslettera.

Powiązane

Agent MiniMaxa: efektowne dema, natywne MCP, zero benchmarku Premiera / Narzędzie

Agent MiniMaxa: efektowne dema, natywne MCP, zero benchmarku

3 min

MiniMax pokazał swojego pierwszego ogólnego agenta pod hasłem "kod nic nie kosztuje, pokaż mi, co ma powstać", ale ogłoszenie to głównie efektowne dema, jak postawiona w trzy minuty interaktywna wersja Luwru, bez jednej porównywalnej liczby: nie ma wyniku na SWE-bench ani żadnego benchmarku kodowania. Jedyny twardy konkret dla programisty to wbudowane MCP, dzięki któremu agent sam sięga do GitHuba, GitLaba czy Figmy. Firma sama przyznaje, że agent żongluje kilkoma modelami naraz, co dokłada kosztu i opóźnień, więc w dniu premiery kod wcale nie jest tani.

M2.7 koduje blisko Opusa i sam stroi swój harness Model / Badania

M2.7 koduje blisko Opusa i sam stroi swój harness

3 min

MiniMax wydał M2.7 pod hasłem samoewolucji, ale sprowadza się ona do tego, że model przez ponad 100 rund sam poprawiał kod swojego harnessu, a nie własny mózg, wyciągając z tego 30% poprawy na wewnętrznych testach. Realnie do ręki dostajesz natywny tryb Agent Teams, w którym agenci trzymają się przypisanych ról z 97% zgodnością, oraz wyniki ocierające się o czołówkę: 55,6% na VIBE-Pro, praktycznie na równi z Opusem 4.6. Haczyk jest ten sam co przy M2.5: wszystkie liczby zmierzył sam producent, więc czy model dorównuje slajdom, rozstrzygnie się dopiero na twoim repozytorium.

MiniMax dorównuje Opusowi w kodzie za jedną dziesiątą ceny Model / Badania

MiniMax dorównuje Opusowi w kodzie za jedną dziesiątą ceny

3 min

MiniMax wypuścił model M2.5, który na SWE-Bench Verified osiąga 80,2%, minimalnie przed Claude Opus 4.6, ale za jedną dziesiątą jego ceny. Liczy się też szybkość: serwowany ze stu tokenami na sekundę kończy zadanie w 22,8 minuty, tyle samo co Opus, więc pierwszy raz tani model nie jest jednocześnie wolny. To otwiera drogę agentom działającym w tle bez przerwy. Większość benchmarków MiniMax zmierzył jednak sam, więc M2.5 to dziś gotowy kandydat do podmiany Opusa, ale obietnicę samodoskonalącego się M2.7 lepiej traktować ostrożnie.