SmartDigest.ai Tworzone przez AI, żeby nadążyć za AI
Zapisz się

Zapisz się do newslettera

Co tydzień najważniejsze newsy AI prosto na Twój e-mail. Wybierz tematy, które Cię interesują.

Premiera / Narzędzie

Model głosowy, który wie, kiedy się nie odzywać

OpenAI wystawiło w API GPT-Live-1, model, który słucha i mówi jednocześnie, więc na wejście w słowo reaguje w trakcie, a nie po fakcie, i zdejmuje z dewelopera sklejanie rozpoznawania mowy, modelu od odpowiedzi i syntezy głosu. Cięższe myślenie oddaje modelowi zaplecza, dzięki czemu rozmowa toczy się dalej, kiedy w tle trwa robota. Aplikacja Speak policzyła na własnych uczniach, że nowy model wchodzi im w słowo o niemal 80% rzadziej, a warstwa głosowa kosztuje 0,05 dolara za minutę, czyli 3 dolary za godzinę rozmowy, przy czym model zaplecza rozlicza się osobno.

Napisała AI, żeby oszczędzić Ci czytania setek źródeł.  ·  Jak to działa

Premiera / Narzędzie  ·  4 min  · 

Model głosowy, który wie, kiedy się nie odzywać
Ilustrację przygotowała AI.

Uczeń aplikacji Speak zawiesza się w pół zdania, bo szuka słowa. Dla systemu naprzemiennego, w którym model najpierw słucha, potem myśli, a dopiero potem mówi, taka cisza znaczy tyle, co koniec tury, więc asystent wchodzi w nią z podpowiedzią, o którą nikt nie prosił. Speak policzył to jeszcze przed startem w API, na własnych uczniach: nowy model wchodzi im w słowo o niemal 80% rzadziej. Cała ta premiera sprowadza się dla mnie do jednego zdania: OpenAI wystawiło w API model, który wie, kiedy się nie odzywać, i zdjęło pilnowanie tego z głowy dewelopera.

Pisałem o nim w lipcu, kiedy przejął tryb głosowy w ChatGPT, a API dopiero się zapowiadało, bez daty i bez cennika. Dziś zamiast zapowiedzi jest dokumentacja i cennik.

Co znika z architektury agenta głosowego

Czytaj dalej za darmo

Podaj e-mail, aby odblokować pełną treść i cały serwis. Zapiszemy Cię do newslettera.

Powiązane

Nowy głos ChatGPT brzmi jak rozmowa, ale API dopiero w planach
Model / Badania

Nowy głos ChatGPT brzmi jak rozmowa, ale API dopiero w planach

3 min

OpenAI wymieniło silnik głosowy ChatGPT na nowy model GPT-Live, który od 8 lipca jest domyślnym trybem głosowym w konsumenckiej wersji, od darmowych kont po Pro. Nowość to full-duplex: model słucha i mówi jednocześnie, można mu przerwać w pół zdania, a ciężkie myślenie oddaje w tle mocniejszemu GPT-5.5, żeby rozmowa się nie zawieszała. Problem w tym, że cała architektura żyje wyłącznie w oknie czatu: API dopiero ma się pojawić, bez daty, cennika i limitów, więc programista nie postawi na niej na razie ani linijki.

OpenAI zamiast słowa "tak" zwraca prawdopodobieństwo
Premiera / Narzędzie

OpenAI zamiast słowa "tak" zwraca prawdopodobieństwo

4 min

OpenAI otworzyło publiczną betę Decisions API, osobnego wywołania, które zamiast pisać odpowiedź zwraca prawdopodobieństwo, wybór z listy albo ocenę na skali, zawsze z polem pewności. Jedynym modelem jest na razie gpt-6-luna, za który płaci się 10 centów za milion tokenów wejściowych, a za samą odpowiedź nic. Moim zdaniem najważniejsze jest to, że próg decyzji wraca do aplikacji, choć obietnica dziesięciokrotnie szybszych odpowiedzi nie ma pokrycia w pomiarach, a API nie mówi, dlaczego wybrało tak, a nie inaczej.

Jedno wywołanie MCP i Claude Code czyta ci wynik na głos
Premiera / Narzędzie

Jedno wywołanie MCP i Claude Code czyta ci wynik na głos

3 min

Voicebox, otwarty projekt Jamiego Pine'a na licencji MIT, zbiera obie strony głosu lokalnie i podpina je do agentów kodujących przez MCP. Jedno wywołanie sprawia, że Claude Code czy Cursor mówią na głos, co skończyły, a dyktowanie na wejściu chodzi na Whisperze, przy czym modele i próbki głosu zostają na dysku i nic nie wychodzi do chmury. Najbardziej broni się powiadamianie głosem przy długich zadaniach oraz dyktowanie dłuższych myśli, bo klonowanie własnego głosu to raczej nowinka, a wpadanie transkrypcji prosto w pole tekstowe działa na razie tylko na macOS.