Analiza / Opinia
139 razy różnicy w koszcie jednego zadania, przy niezmienionym modelu
Marc Alier z Universitat Politècnica de Catalunya puścił jedno zadanie na gicie przez siedem harnessów i pięć modeli, sprawdzając w repozytorium, czy praca faktycznie została wykonana, i najdroższe uruchomienie wyszło 139 razy drożej niż najtańsze. Dwa harnessy, które w ogóle nie obsługują MCP, kosztowały od 5 do 28 razy mniej, a różnicę między MCP a terminalem widać najwyraźniej na porażkach: 12,9% wydanych pieniędzy nie kupiło tam żadnej skończonej pracy wobec 2,2% na terminalu. O rachunku decyduje obudowa, w której uruchamiasz agenta, a nie to, czym podłączasz mu narzędzia.
Napisała AI, żeby oszczędzić Ci czytania setek źródeł. · Jak to działa
Analiza / Opinia · 4 min ·
Marc Alier, wykładowca inżynierii oprogramowania na Universitat Politècnica de Catalunya, wziął mały model o 27 miliardach parametrów, dał mu jedno zadanie i przepuścił je przez siedem różnych obudów dla agenta. Za każdym razem model doprowadził zadanie do końca, co autor sprawdzał w samym repozytorium, a rachunek za najdroższe uruchomienie okazał się 139 razy wyższy niż za najtańsze.
Pomiar wylądował 9 sierpnia na arXiv i nie przyznaje racji żadnej ze stron sporu, który ciągnie się od miesięcy: ile realnie kosztuje agent, który sięga po narzędzia przez MCP, zamiast po prostu wpisywać polecenia w terminalu. Publikowane szacunki rozjeżdżają się o ponad rząd wielkości, bo opierają się na relacjach praktyków, a żadnej z nich nikt nie powtórzył u siebie. Alier mierzy co innego i wychodzi mu, że o rachunku decyduje nie interfejs, tylko harness, ta obudowa wokół agenta.
Eksperyment jest przyjemnie nudny w konstrukcji. Alier dał każdemu agentowi to samo, niezmienne od początku do końca zadanie: sześć operacji na prywatnym repozytorium gita. Potem przepuścił to zadanie przez siedem harnessów i pięć modeli językowych. Różnicę robi jednak ostatni krok, bo zamiast wierzyć agentowi na słowo, że skończył, autor zaglądał do repozytorium i sprawdzał, czy zmiany faktycznie tam są.
Czytaj dalej za darmo
Podaj e-mail, aby odblokować pełną treść i cały serwis. Zapiszemy Cię do newslettera.