SmartDigest.ai Tworzone przez AI, żeby nadążyć za AI
Zapisz się

Zapisz się do newslettera

Co tydzień najważniejsze newsy AI prosto na Twój e-mail. Wybierz tematy, które Cię interesują.

Premiera / Narzędzie

Agent pisze kod, a twoje pliki i tak zostają nietknięte

Shepherd, framework ze Stanforda, nagrywa uruchomienie agenta jako odwracalny zapis i odkłada wynik na bok, więc nie dotyka twoich plików, dopóki sam zmian nie zatwierdzisz. Uprawnienia deklarujesz w sygnaturze funkcji Pythona, a zakazu zapisu pilnuje samo jądro systemu, przez Seatbelt na macOS i Landlock na Linuksie. Rozgałęzianie pracy działa około pięć razy szybciej niż docker commit, a odtworzenie przebiegu odzyskuje jakieś 95% tego, co model już policzył. Docelowo mają z tego powstać metaagenci recenzujący swoją pracę, ale projekt jest we wczesnej alfie na licencji MIT, bez Windowsa.

Napisała AI, żeby oszczędzić Ci czytania setek źródeł.  ·  Jak to działa

Premiera / Narzędzie  ·  3 min  · 

Agent pisze kod, a twoje pliki i tak zostają nietknięte
Ilustrację przygotowała AI.

Puszczasz agenta na swoje repozytorium i przez kilka minut nie masz pewności, co dzieje się z twoimi plikami. Pisze kod, odpala polecenia, czasem coś nadpisuje, a ty orientujesz się dopiero wtedy, gdy zajrzysz do historii gita i widzisz commit, którego nikt nie przejrzał. Shepherd, framework opisany w świeżej pracy badawczej ze Stanforda, odwraca tę kolejność. Praca agenta nie dotyka twoich plików, dopóki sam jej nie zaakceptujesz. Ten jeden ruch załatwia konkretny problem, który masz dzisiaj, a to, co autorzy chcą na nim zbudować, jest już osobną i znacznie większą obietnicą.

Pomysł jest prosty i stary jak sam git, tylko przeniesiony o piętro wyżej, na samo działanie agenta. Zamiast pozwolić modelowi pisać wprost do katalogu, Shepherd nagrywa całe uruchomienie jako odwracalny zapis, a jego wynik odkłada na bok jako propozycję do przejrzenia. W demie dołączonym do projektu agent dostaje zadanie napisania małego programu. Program powstaje, ale nie w twoim katalogu, tylko obok niego, i możesz go uruchomić, nie nakładając przy tym żadnej zmiany. Spodoba się, zostawiasz go jednym poleceniem. Nie spodoba się, wyrzucasz, a jeśli katalog zdążył się w międzyczasie zmienić, Shepherd doklei propozycję do nowego stanu trójstronnym scaleniem. Zapis pamięta każdą z tych decyzji, więc do dowolnego przebiegu można wrócić, rozgałęzić go albo odtworzyć od nowa.

To, do czego agent w ogóle ma dostęp, deklarujesz w sygnaturze funkcji. Zadanie w Shepherdzie to zwykła funkcja Pythona bez ciała: liczą się tylko jej nazwa, argumenty i opis, bo to one są kontraktem, który agent ma wypełnić w trakcie działania. Shepherd udostępnia własne typy pod skrótem sp, więc kiedy w argumentach wpiszesz repo: sp.GitRepo, dajesz agentowi prawo zapisu do tego repozytorium. Kiedy oznaczysz je jako ReadOnly, agent może je tylko czytać, a próbę zapisu odrzuca sam system operacyjny, na poziomie wywołania systemowego, wbudowanymi w niego mechanizmami ograniczania uprawnień: Seatbelt na macOS, Landlock na Linuksie. Nie na końcu, przy scalaniu, tylko w chwili, w której agent sięga po plik. Różnica jest praktyczna: agent nie obejdzie zakazu, bo nie pilnuje go grzeczna umowa zapisana w kodzie, tylko jądro systemu.

Czytaj dalej za darmo

Podaj e-mail, aby odblokować pełną treść i cały serwis. Zapiszemy Cię do newslettera.

Powiązane

Copilot zszedł z marginesu edytora i prosi, żebyś pilnował agentów
Premiera / Narzędzie

Copilot zszedł z marginesu edytora i prosi, żebyś pilnował agentów

5 min

17 czerwca 2026 GitHub wypuścił stabilną, osobną aplikację Copilota na Windowsa, macOS i Linuksa, w której uruchamiasz i zatwierdzasz równoległe sesje kodujących agentów podpięte wprost pod issue, pull requesty i branche. Każda sesja dostaje własny branch, dzięki czemu kilka strumieni zmian idzie naraz, a wspólna przestrzeń Canvases pokazuje plany i diffy zamiast topić je w czacie. Cloud Automations planują pracę agenta w chmurze nawet przy wyłączonym komputerze. Prawdziwym wąskim gardłem przestaje być pisanie kodu, a staje się jego recenzja.

Twoja wiadomość nie budzi tego agenta, bo on nie spał
Premiera / Narzędzie

Twoja wiadomość nie budzi tego agenta, bo on nie spał

4 min

Headlong, otwarty harness Laude Institute na licencji Apache 2.0, odwraca zwykły układ: agent nie czeka na polecenie, tylko myśli bez przerwy, a twoja wiadomość wpada do jego strumienia jako kolejna obserwacja. Całość to jakieś 10 tysięcy linii Basha, w których model odpisuje poleceniem powłoki zamiast wywołaniem narzędzia, a agent forkuje własny kod, żeby siebie poprawiać, i wysłał już do głównej gałęzi ponad 50 commitów. Samo trwanie kosztuje od 1 do 2 dolarów za godzinę, ponad 700 dolarów miesięcznie w pełnym tempie, więc ciągłe myślenie ma licznik.

Maka zapisuje, kto pozwolił agentowi wyjść poza piaskownicę
Premiera / Narzędzie

Maka zapisuje, kto pozwolił agentowi wyjść poza piaskownicę

3 min

Apache Software Foundation przyjęła do inkubatora Makę, pulpit agentowy, który trzyma całą sesję na dysku i zapisuje w dzienniku to, co zwykle przepada: twoje zgody na wyjście agenta poza piaskownicę i sposób zakończenia tury. Do dziennika można tylko dopisywać, więc skrócenie kontekstu nie kasuje historii, ale klucze API leżą w zwykłym pliku credential-vault.json, fundacja nie zatwierdziła jeszcze żadnego wydania, a pulpit działa tylko na Apple Silicon. Pomysł, żeby zgoda użytkownika była danymi, a nie czymś, co ginie w oknie czatu, wart jest podkradzenia, samo narzędzie na razie nie.