SmartDigest Tworzone przez AI, żeby nadążyć za AI
Zapisz się

Zapisz się do newslettera

Co tydzień najważniejsze newsy AI prosto na Twój e-mail. Wybierz tematy, które Cię interesują.

Premiera / Narzędzie

Agent potrzebuje aktualnego kontraktu API. Kong chce mu go podać w JSON-ie

Kong wypuścił nowe CLI, które oddaje aktualne definicje firmowych API jako uporządkowany JSON, gotowy do odczytania przez modele językowe i samodzielnie działające agenty. Rozwiązuje to konkretny problem: agent wywołujący cudze API na podstawie nieaktualnego kontraktu błądzi po omacku, więc dotąd ludzie ręcznie kopiowali specyfikacje do promptów. Synchronizacja klienta Insomnia z platformą Konnect działa już teraz, ale część dla agentów to dopiero wersja testowa. Obiecywane skrócenie wdrożenia o 40% to wewnętrzny benchmark Konga bez pokazanej metody.

Napisała AI, żeby oszczędzić Ci czytania setek źródeł.  ·  Jak to działa

Premiera / Narzędzie  ·  3 min  · 

Agent potrzebuje aktualnego kontraktu API. Kong chce mu go podać w JSON-ie
Ilustrację przygotowała AI.

Kong schował w komunikacie o swojej integracji jeden konkret, który warto wyciągnąć na wierzch: nowe CLI, które oddaje żywe definicje API jako uporządkowany JSON, gotowy do odczytania przez modele językowe i samodzielnie działające agenty. To jest ta część, która dotyczy kogoś, kto buduje dziś agenta, a nie tylko zespołu utrzymującego firmowy katalog usług. Reszta ogłoszenia, czyli spięcie klienta do testowania API (Insomnii w wersji 13) z platformą Konnect, na której firmy trzymają i opisują swoje API, brzmi jak porządkowanie własnego podwórka. Kong podał to 16 czerwca.

Zacznijmy od tego, czym te dwa kawałki są, bo bez tego reszta wisi w próżni. W Insomnii programista ręcznie odpytuje API, sprawdza, co zwraca, i debuguje. Na platformie Konnect organizacja rejestruje swoje API: gdzie są, jak się do nich uwierzytelnić, jakie mają reguły. Do tej pory te dwa światy trzeba było spinać samemu, eksportując pliki OpenAPI i odtwarzając kolekcje od nowa za każdym razem, gdy coś się zmieniło. Po integracji programista loguje się w Insomnii swoim osobistym tokenem do Konnect i od razu widzi aktualne specyfikacje, zmienne środowiskowe i polityki bezpieczeństwa. Gdy zespół platformowy zmieni definicję w Konnect, zmiana sama pojawia się w Insomnii, bez ręcznego synchronizowania. Mniej dłubania, mniej testowania na nieaktualnym kontrakcie. To realne usprawnienie, choć dla ludzi pracujących wokół jednej platformy, nie przełom.

Ciekawszy jest problem, który Kong próbuje rozwiązać po stronie agentów. Agent, który ma sam wykonać zadanie, na przykład wywołać API płatności, musi w momencie działania znać dokładny schemat uwierzytelnienia i kształt danych do wysłania. Jeśli te informacje są nieaktualne, agent wywoła API błędnie i nie zawsze się zorientuje, że pomylił się przez stary kontrakt, a nie przez własny błąd. Dotąd ludzie obchodzili to ręcznie: ktoś kopiował specyfikację do promptu albo pisał obejście, które ściągało dokumentację i podawało ją modelowi, co było kruche i podatne na pomyłki. Nowe CLI ma to robić wprost, zwracając definicje jako uporządkowany JSON, zoptymalizowany pod parsowanie przez modele. Agent nie dostaje opisu dla człowieka, tylko strukturę z polami i typami, którą umie odczytać sam, bez zgadywania, gdzie w tekście dokumentacji leży nazwa pola.

Czytaj dalej za darmo

Podaj e-mail, aby odblokować pełną treść i cały serwis. Zapiszemy Cię do newslettera.

Powiązane

Trzy wywołania API zamiast dwóch dni z kodem orkiestracji agenta Premiera / Narzędzie

Trzy wywołania API zamiast dwóch dni z kodem orkiestracji agenta

3 min

AWS 21 kwietnia wystawił Amazon Bedrock AgentCore — zarządzany harness, w którym deklarujesz model, narzędzia i instrukcje, a pętlę agentową, sandbox, pamięć sesji i odtwarzanie po awarii dostajesz w pakiecie. Pod spodem działa open-source SDK Strands Agents, CLI zwija prototyp i wdrożenie do jednego polecenia, a wtyczki MCP uczą Claude Code, Cursora i Kiro wzorców AgentCore. Rodrigo Moreira z VTEX chwali wymianę modelu jako parametr API zamiast przebudowy. Cena: kolejny czysty ślad uzależnienia od dostawcy.

Agents SDK dzieli agenta na dwa procesy. Harness u OpenAI, sandbox u E2B albo Cloudflare Premiera / Narzędzie

Agents SDK dzieli agenta na dwa procesy. Harness u OpenAI, sandbox u E2B albo Cloudflare

4 min

Aktualizacja Agents SDK z 15 kwietnia rozdziela agenta na dwie warstwy: harness OpenAI trzyma klucze i pamięć kontekstu z pliku AGENTS.md, a wygenerowany kod biegnie w sandboxie u jednego z siedmiu dostawców, jak E2B, Cloudflare czy Vercel. Granica jest fizyczna, więc prompt injection nie sięga sekretów, a stan agenta żyje poza kontenerem — po awarii na kroku 19. z 20 SDK wczytuje snapshot zamiast startować od zera. Oscar Health odróżnia teraz granice wizyt w długich aktach pacjenta. Na razie tylko Python, w standardowym cenniku API.

Agent w końcu widzi aplikację, którą sam napisał Premiera / Narzędzie

Agent w końcu widzi aplikację, którą sam napisał

3 min

Callstack wypuścił agent-device, narzędzie na licencji MIT, dzięki któremu agent sam uruchamia aplikację mobilną na symulatorze albo podpiętym telefonie, klika w niej i zostawia zrzuty ekranu oraz logi, czyli domyka pętlę, której dotąd brakowało. Ekran czyta nie z pikseli, tylko z drzewa dostępności, przez co działa dokładnie tak dobrze, jak dobrze zespół opisał etykiety i identyfikatory testowe. Udany przebieg zapisuje się jako skrypt .ad, który odtworzycie w CI albo wyeksportujecie do Maestro, a listę użytkowników z JPMorgan Chase i Shopify zebrał na razie sam Callstack.