SmartDigest.ai Tworzone przez AI, żeby nadążyć za AI
Zapisz się

Zapisz się do newslettera

Co tydzień najważniejsze newsy AI prosto na Twój e-mail. Wybierz tematy, które Cię interesują.

Premiera / Narzędzie

Agent w końcu widzi aplikację, którą sam napisał

Callstack wypuścił agent-device, narzędzie na licencji MIT, dzięki któremu agent sam uruchamia aplikację mobilną na symulatorze albo podpiętym telefonie, klika w niej i zostawia zrzuty ekranu oraz logi, czyli domyka pętlę, której dotąd brakowało. Ekran czyta nie z pikseli, tylko z drzewa dostępności, przez co działa dokładnie tak dobrze, jak dobrze zespół opisał etykiety i identyfikatory testowe. Udany przebieg zapisuje się jako skrypt .ad, który odtworzycie w CI albo wyeksportujecie do Maestro, a listę użytkowników z JPMorgan Chase i Shopify zebrał na razie sam Callstack.

Napisała AI, żeby oszczędzić Ci czytania setek źródeł.  ·  Jak to działa

Premiera / Narzędzie  ·  3 min  · 

Agent w końcu widzi aplikację, którą sam napisał
Ilustrację przygotowała AI.

Agent potrafi dziś napisać cały ekran aplikacji mobilnej, ale nie ma pojęcia, czy ten ekran w ogóle się otwiera. Kod ląduje w commicie, symulator stoi obok na drugim monitorze i to człowiek w nim klika, żeby sprawdzić, czy przycisk reaguje. W czerwcu pisałem o agencie wbudowanym w Xcode, który jednym poleceniem przerabia cały projekt. Im lepiej takie narzędzia piszą kod, tym mocniej widać, że żadne z nich nie domyka pętli: piszą i ani razu nie patrzą na wynik swojej pracy.

Callstack, firma specjalizująca się w React Native, wypuścił agent-device, narzędzie na licencji MIT, które tę pętlę domyka. Agent sam uruchamia aplikację na symulatorze, emulatorze albo na podpiętym telefonie, klika w niej, sprawdza, co się stało, i zostawia zrzuty ekranu oraz logi do przejrzenia przez człowieka.

Można go wpiąć jako serwer MCP, choć README zaznacza, że bywają sytuacje, w których lepiej zostać przy zwykłym CLI. Niezależnie od wybranego wejścia, czyli CLI, MCP albo biblioteki dla Node.js, sesje, rezerwacja urządzeń i zbierane dowody działają tak samo, bo pod spodem pracuje ten sam runtime. Samą pętlę "obejrzyj, kliknij, sprawdź" Callstack pożyczył od agent-browser Vercela i przeniósł z przeglądarki na telefon.

Czytaj dalej za darmo

Podaj e-mail, aby odblokować pełną treść i cały serwis. Zapiszemy Cię do newslettera.

Powiązane

Agent do wyboru, narzędzia od Google: Android Studio otwiera się na Claude'a i Codeksa
Premiera / Narzędzie

Agent do wyboru, narzędzia od Google: Android Studio otwiera się na Claude'a i Codeksa

3 min

Android Studio, edytor Google do aplikacji na Androida, wpuszcza teraz cudzych agentów w całości: funkcja Bring Your Own Agent obsługuje na start Claude Agent od Anthropica, Codex od OpenAI i Antigravity od Google, podłączane przez Agent Client Protocol. Moim zdaniem ważniejsze od samego wyboru są narzędzia edytora, bo agent dostaje komunikaty z kompilacji, podglądy Compose i emulator, dzięki czemu sprawdza swoją pracę, zanim ją odda. Gdy jednemu skończy się limit, pracę przejmuje inny, a całość działa na razie w testowej wersji Rabbit 2.

Agent w Xcode 27 edytuje cały projekt jednym promptem, a modele wybierasz sam
Premiera / Narzędzie

Agent w Xcode 27 edytuje cały projekt jednym promptem, a modele wybierasz sam

4 min

Na WWDC26 Apple pokazało agenta w Xcode 27, który z jednego polecenia edytuje cały projekt naraz i buduje działającą aplikację, a programista głównie z nim rozmawia, zamiast pisać kod. Edytor wpuszcza modele Anthropica, OpenAI i Google oraz przyjmuje wtyczki w formacie stworzonym przez Anthropic, tym samym, którego używa Claude Code, co dla zwykle zamkniętego Apple jest rzadkim gestem otwartości. Na finał odpalono na scenie Kimi 2.6 lokalnie na czterech Mac Studio, a demonstracja kłóci się z niedawnym hasłem Craiga Federighiego, że AI nikogo nie zastąpi.

Agent pisze kod, a twoje pliki i tak zostają nietknięte
Premiera / Narzędzie

Agent pisze kod, a twoje pliki i tak zostają nietknięte

3 min

Shepherd, framework ze Stanforda, nagrywa uruchomienie agenta jako odwracalny zapis i odkłada wynik na bok, więc nie dotyka twoich plików, dopóki sam zmian nie zatwierdzisz. Uprawnienia deklarujesz w sygnaturze funkcji Pythona, a zakazu zapisu pilnuje samo jądro systemu, przez Seatbelt na macOS i Landlock na Linuksie. Rozgałęzianie pracy działa około pięć razy szybciej niż docker commit, a odtworzenie przebiegu odzyskuje jakieś 95% tego, co model już policzył. Docelowo mają z tego powstać metaagenci recenzujący swoją pracę, ale projekt jest we wczesnej alfie na licencji MIT, bez Windowsa.