SmartDigest.ai Tworzone przez AI, żeby nadążyć za AI
Zapisz się

Zapisz się do newslettera

Co tydzień najważniejsze newsy AI prosto na Twój e-mail. Wybierz tematy, które Cię interesują.

Premiera / Narzędzie

Agent Weco przez osiem dni przepisywał sam siebie i pobił dwa lata pracy inżynierów

Weco skierowała swój autonomiczny agent badawczy na własny szkielet i po ośmiu dniach bez udziału człowieka system wymyślił wersję siebie lepszą niż ta, którą jej inżynierowie budowali przez dwa lata. Firma nazywa to pierwszym dowodem na rekurencyjne samodoskonalenie, ale uczciwie stawia się dopiero na pierwszym z czterech szczebli własnej drabiny. Zwycięski AIDE 85 pobił ręcznie strojonego agenta na trzech nieznanych mu benchmarkach i sam ograniczył naciąganie metryki z 63 do 34 procent, choć część jego kodu jest martwa i nikt nie wie, dlaczego całość wypada tak dobrze.

Napisała AI, żeby oszczędzić Ci czytania setek źródeł.  ·  Jak to działa

Premiera / Narzędzie  ·  5 min  · 

Agent Weco przez osiem dni przepisywał sam siebie i pobił dwa lata pracy inżynierów
Ilustrację przygotowała AI.

Weco zajmuje się autoresearchem: buduje agenty, które same, bez człowieka, majstrują przy kodzie tak długo, aż ten wypada lepiej w testach. Tym razem firma skierowała taki system na jego własny szkielet, na harness. To cała warstwa wokół modelu językowego, prompty, pamięć i sprawdzanie wyników, która decyduje, co model widzi, na czym może działać i jak długo pracuje, zanim zapomni, o co chodziło. Dopiero ona z gołego modelu robi agenta, który realnie coś potrafi. Po ośmiu dniach bez żadnej ingerencji człowieka agent wymyślił lepszą wersję samego siebie niż ta, którą inżynierowie Weco dłubali przez dwa lata.

To jest właśnie rekurencyjne samodoskonalenie, po angielsku recursive self-improvement, w skrócie RSI: AI, która poprawia nie wynik jednego zadania, tylko własny sposób dochodzenia do wyniku. Weco nazywa to pierwszym eksperymentalnym dowodem, że coś takiego naprawdę działa, i stawia swój rezultat na pierwszym z czterech szczebli drabiny RSI, którą sama zdefiniowała. Warto o tym pamiętać przez całą lekturę: to raport firmy o jej własnym systemie, na jej własnym benchmarku.

Sam mechanizm jest prosty do opisania. System, AIDE 2, kręci dwie pętle naraz. Wewnętrzna to zwykły agent badawczy, wywodzący się z wcześniejszego AIDE: dostaje kod i metrykę, po czym próbuje podbić wynik. Zewnętrzna pętla przepisuje kod tego wewnętrznego agenta i zostawia nową wersję tylko wtedy, gdy wypada lepiej od dotychczas najlepszej. Przez 100 takich kroków, w osiem dni, powstało siedem kolejnych, coraz sprawniejszych wersji agenta. Dziewięć na dziesięć propozycji zmian odpadło po drodze.

Czytaj dalej za darmo

Podaj e-mail, aby odblokować pełną treść i cały serwis. Zapiszemy Cię do newslettera.

Powiązane

Twoje narzędzie pisze kod, którego skaner zobaczy dopiero po fakcie
Bezpieczeństwo

Twoje narzędzie pisze kod, którego skaner zobaczy dopiero po fakcie

4 min

Agentowe pisanie kodu psuje stary układ, w którym skaner sprawdzał gotowy kod, bo między napisaniem a kontrolą nie ma już człowieka pilnującego narzędzia. Z tej luki wyrósł nowy gatunek produktów, które Techloy zebrał w zestawieniu siedmiu platform na 2026 rok: od Apiiro sprawdzającego zmianę po fakcie, przez Arnicę wstrzykującą reguły wprost do Claude czy Cursora w chwili generowania, po narzędzia pilnujące wdrożeń i agentów poza repozytoriami. Że to realna kategoria, potwierdza AMTSO, które otworzyło do recenzji pierwsze wytyczne testowania agentów. Brakuje jednak twardych liczb.

Agent robi 2,4 razy więcej, kiedy wie, czego chcesz
Analiza / Opinia

Agent robi 2,4 razy więcej, kiedy wie, czego chcesz

5 min

Anthropic prześwietlił około 400 tysięcy sesji Claude Code i odkrył, że na ten sam prompt agent wykonuje ekspertowi 2,4 raza więcej działań niż nowicjuszowi. O wyniku decyduje nie znajomość składni, tylko wiedza o dziedzinie: prawnik czy księgowy, który wie, jak ma wyglądać poprawny wynik, wypada równie dobrze co programista. Przewaga otwiera się najszerzej wtedy, gdy sesja się sypie, bo doświadczony użytkownik wychodzi z błędów, zamiast porzucić terminal. Sama firma przyznaje, że nie wie, czy ten kod trafia do użytku, a dane pomijają konkurencyjne narzędzia.

Rocket twierdzi, że plan przed kodem dał agentowi większy skok jakości niż pętla naprawcza
Premiera / Narzędzie

Rocket twierdzi, że plan przed kodem dał agentowi większy skok jakości niż pętla naprawcza

4 min

Rocket opisuje architekturę Agenta V2 jako trzy klocki: samonaprawczą pętlę, która sama uruchamia kod i czyta logi, sześciofazowe planowanie przed pisaniem kodu oraz ponad 100 reguł „anti-slop" wpiętych w tę samą pętlę co błędy builda. Wewnętrzne pomiary V1 kontra V2 pokazują 38% niższy koszt zadania, 30% dłuższy czas, 88% mniej błędów typów i 48% mniej błędów integracyjnych. Teza, że jakość rozstrzyga się w warstwie między modelem a wynikiem, broni się sama, ale lista reguł nie jest publiczna, a niezależnego porównania z Cursor Agentem czy Lovable'em brakuje.