Premiera / Narzędzie
Cloudflare otworzył swojego audytora bezpieczeństwa i zabronił mu wierzyć samemu sobie
Cloudflare wyłożył na GitHubie security-audit-skill, zestaw instrukcji na licencji MIT, który zamienia agenta kodującego w zespół audytorów, gdzie ten, kto znalazł dziurę, nie ma prawa jej potwierdzić, bo do sprawdzenia rusza świeży agent z zadaniem odwrotnym: obalić ustalenie. Pilnuje tego rejestr pokrycia i walidator w Node, dzięki czemu nic nie trafia do wyników bez wskazania miejsca w kodzie, a bez piaskownicy audyt kończy się na hipotezach. Pojedynczy bieg znajduje mniej więcej połowę tego, co wszystkie razem, więc to raczej dodatkowa para oczu przed wydaniem niż bramka w CI.
Napisała AI, żeby oszczędzić Ci czytania setek źródeł. · Jak to działa
Premiera / Narzędzie · 4 min ·
Agent, który znalazł dziurę, nie ma prawa jej potwierdzić. Do sprawdzenia znaleziska rusza świeży agent, który o poprzedniku nie wie nic i dostaje zadanie odwrotne: obalić ustalenie. Na tej regule Cloudflare oparł security-audit-skill, repozytorium wyłożone na GitHubie na licencji MIT, które zamienia twojego agenta kodującego w cały zespół audytorów bezpieczeństwa. Siła tego repozytorium bierze się z biurokracji, którą firma zbudowała wokół samych podpowiedzi do szukania luk.
Skill w tym sensie jest zwykłym folderem instrukcji w markdownie, po który agent sięga sam, gdy uzna, że prośba pasuje do opisu. Pisałem o tym formacie wiosną, kiedy Vercel Labs wypuścił npx skills add i ten sam folder dało się rozesłać do 45 agentów naraz. Cloudflare instaluje swój skill dokładnie tą komendą, więc jeśli pracujesz w Claude Code, Cursorze albo Gemini CLI, wystarczy jedna linijka w terminalu i zwykłe zdanie o audycie bezpieczeństwa tego kodu, żeby ruszyła cała maszyneria.
Audyt, w którym nikt nikomu nie wierzy
Czytaj dalej za darmo
Podaj e-mail, aby odblokować pełną treść i cały serwis. Zapiszemy Cię do newslettera.