Premiera / Narzędzie
Codex wypalał tygodniowy limit w dwa dni, a OpenAI zrzucił winę na wykrywanie oszustw
Programiści z planem Pro Codexa, agenta OpenAI do pisania kodu za 200 dolarów miesięcznie, wyczerpywali tygodniowy przydział w dwa dni zwykłą refaktoryzacją. Thibault Sottiaux, szef zespołu inżynierskiego Codexa, zrzucił winę na mechanizmy wykrywania nadużyć, które brały intensywną pracę za oszustwo, i wyzerował wszystkim liczniki, a 18 czerwca dorzucił podwójny reset. To łaty, nie naprawa: prawdziwy problem to cennik, który nie nadążył za tym, jak mocno ludzie realnie korzystają z agentów do kodu.
Napisała AI, żeby oszczędzić Ci czytania setek źródeł. · Jak to działa
Premiera / Narzędzie · 3 min ·
Ktoś w OpenAI policzył, ile Codex zużyje przez tydzień, i pomylił się kilkukrotnie. Codex to agent OpenAI do pisania kodu, który sam planuje zmiany i wprowadza je w projekcie, a plan Pro za 200 dolarów miesięcznie daje dwudziestokrotnie większy tygodniowy przydział niż tańszy Plus. Ten tygodniowy limit programiści zaczęli wyczerpywać w dzień, dwa, zwykłą pracą: refaktoryzacją i poprawianiem kodu, tym, co wcześniej spokojnie mieściło się w siedem dni. Na własnej stronie ze statusem OpenAI zapisało to jako trwający incydent: "limity Codexa wyczerpują się szybciej, niż powinny".
Thibault Sottiaux, który prowadzi zespół inżynierski Codexa, wytłumaczył publicznie, co się dzieje. Na X napisał: "Podejrzewamy, że to przez nasze mechanizmy do wykrywania nadużyć i oszustw, które mogą działać zbyt gorliwie". Po ludzku: system, który ma łapać oszustów i boty, wziął normalnego, intensywnie pracującego programistę za nadużycie i zaczął mu kasować limit szybciej, niż powinien. Zespół nałożył poprawki i wszystkim wyzerował licznik.
Wątek na GitHubie brzmiał ostrzej niż oficjalny komunikat. Jeden użytkownik Pro zużył prawie cały tygodniowy przydział w jakieś dwa dni zwykłej refaktoryzacji, innym limit spadał o 15–20% po dwóch prostych promptach, a od około 10 maja część osób dobijała do ściany po jednej dłuższej sesji poprawiania kodu. Sottiaux zapewniał, że "śledztwo nie pokazało, żeby problem dotyczył użytkowników na szeroką skalę", co przy tej liczbie zgłoszeń od płacących klientów brzmi optymistycznie.
Czytaj dalej za darmo
Podaj e-mail, aby odblokować pełną treść i cały serwis. Zapiszemy Cię do newslettera.