Analiza / Opinia
OpenAI opublikowało własny rachunek za agenty do kodu
OpenAI pokazało własny rachunek za pisanie kodu z agentami: w połowie sierpnia badacz ze środka stawki zużywał tokeny za ponad 600 dolarów dziennie, a najbardziej rozpędzona dziesiąta część działu za ponad 7 tysięcy, choć wyliczono to po cenniku API, którego sama firma nie płaci. Więcej o samych agentach mówi inna liczba, bo wśród udanych zadań na cztery do ośmiu godzin ponad połowa wymagała po drodze poprawki człowieka. Tokeny zwracają się tam, gdzie ktoś grzęźnie w infrastrukturze, a nie tam, gdzie trzeba wymyślić, co w ogóle budować.
Napisała AI, żeby oszczędzić Ci czytania setek źródeł. · Jak to działa
Analiza / Opinia · 4 min ·
W niedzielę OpenAI pokazało własny rachunek za pisanie kodu z agentami i zachęciło resztę branży, żeby też zaczęła takie liczby publikować. W połowie sierpnia badacz ze środka stawki przepuszczał przez modele tyle tekstu, że po cenniku wychodziło ponad 600 dolarów dziennie. W lipcu było to 162 dolary. Najbardziej rozpędzona dziesiąta część działu przepala ponad 7 tysięcy dolarów na dobę.
Zanim ktokolwiek przeliczy to na swój zespół, jedna rzecz: tego rachunku nikt w OpenAI nie płaci. Zużycie policzono po cenniku firmowego API, więc jest to kwota, którą wyłożyłby ktoś z zewnątrz, a nie koszt, jaki ponosi właściciel modeli. Business Insider pisze o tym wprost i słusznie, bo pół branży cytuje te 600 dolarów tak, jakby to była cena wstępu do poważnej pracy z agentami.
Ta liczba mówi przede wszystkim o wewnętrznej ekonomii jednej firmy, w której token jest praktycznie darmowy, a nikomu nie drży ręka przy klikaniu. O samych agentach mówi znacznie więcej inna liczba z tego raportu, zupełnie nieefektowna: im dłużej agent pracuje nad zadaniem sam, tym częściej ktoś musi mu po drodze poprawić kurs.
Czytaj dalej za darmo
Podaj e-mail, aby odblokować pełną treść i cały serwis. Zapiszemy Cię do newslettera.