SmartDigest.ai Tworzone przez AI, żeby nadążyć za AI
Zapisz się

Zapisz się do newslettera

Co tydzień najważniejsze newsy AI prosto na Twój e-mail. Wybierz tematy, które Cię interesują.

Premiera / Narzędzie

Dwa zdania w kodzie Codexa: pracuj bez końca, ale nie ruszaj niczego na zewnątrz

W publicznym repozytorium Codexa, agenta OpenAI do pisania kodu, WIRED znalazł 27 sierpnia ustawienie Persistent, które wyłącza stoper i pozwala pracować, dopóki użytkownik sam nie uśpi agenta. Obok leży druga instrukcja, proactivity, dzięki której agent sam dopisuje sobie zadania, wraca do nich w kolejnych sesjach i odzywa się bez pytania. OpenAI potwierdza testy i zapewnia, że premiery nie planuje, a oba hamulce, brak nowych uprawnień i oszczędne pisanie do użytkownika, są na razie zdaniami w pliku, nie twardą granicą systemu, a tryb ciągły kosztuje najwięcej wtedy, gdy pracuje najdłużej.

Napisała AI, żeby oszczędzić Ci czytania setek źródeł.  ·  Jak to działa

Premiera / Narzędzie  ·  4 min  · 

Dwa zdania w kodzie Codexa: pracuj bez końca, ale nie ruszaj niczego na zewnątrz
Ilustrację przygotowała AI.

Dzisiejszy agent do kodu pracuje na stoperze. Dostaje zadanie, tłucze je kilkanaście minut albo kilka godzin i gaśnie, nawet jeśli nie doprowadził roboty do końca. W publicznym repozytorium Codexa, agenta OpenAI do pisania kodu, Maxwell Zeff z WIRED znalazł 27 sierpnia ustawienie, które ten stoper wyłącza. Nazywa się Persistent, a kod opisuje je jednym zdaniem: agent pracuje dalej, dopóki użytkownik sam go nie uśpi. Rzecznik OpenAI potwierdził, że firma testuje tę funkcję, i zaraz dodał, że na razie nie ma planów, żeby ją wypuścić.

Agent kończy funkcję, sam uznaje, że wypadałoby jeszcze puścić testy i naprawić to, co przy okazji pękło, a ty rano znajdujesz od niego wiadomość, o którą nikt nie prosił. Taką scenę zapowiada druga instrukcja, która leży w kodzie obok Persistent i nazywa się proactivity. To ona zmienia charakter narzędzia, bo sam brak stopera byłby drobiazgiem. Agent ma nie uznawać swojej pracy za skończoną w chwili, w której odpowie: ma sam dopisywać sobie kolejne zadania, wracać do nich w następnych sesjach i wybierać, czym się zająć, na podstawie tego, co wie o tobie z wcześniejszych rozmów. Dostaje przy tym narzędzie, którym może odezwać się do ciebie bez pytania, z zaleceniem, żeby korzystał z niego oszczędnie.

Plik z tą instrukcją nie leży w części odpowiedzialnej za terminal, tylko we wspólnym rdzeniu Codexa, z którego korzystają też aplikacja na pulpit i ChatGPT Work, płatna wersja ChatGPT dla zespołów w firmach. Ten szczegół mówi więcej niż komunikat prasowy, bo tak pisze się funkcję pomyślaną od razu pod wszystkie wcielenia narzędzia. Thibault Sottiaux, szef głównych produktów w OpenAI, studził nastroje w rozmowie z WIRED: "OpenAI ma bardzo oddolną kulturę i wiele różnych rzeczy sprawdzamy w otwartym repozytorium, które jest trochę naszym wspólnym placem zabaw". Tyle że rzecznicy nie potwierdzają testów zabawek, które firma uważa za jednorazowe. W trzy dni historię przepisało 16 redakcji, z których żadna nie widziała tej funkcji w działaniu.

Czytaj dalej za darmo

Podaj e-mail, aby odblokować pełną treść i cały serwis. Zapiszemy Cię do newslettera.

Powiązane

Kod przestał być drogi, utrzymanie nie
Analiza / Opinia

Kod przestał być drogi, utrzymanie nie

4 min

Avery Pennarun z Tailscale twierdzi, że narzędzia AI przesuwają drobne programy z kategorii "nie warto się za to brać" do "zrobię po obiedzie", i proponuje test trzech pytań: czy ktoś poza tobą już na tym polega, czy program rusza wrażliwe dane i czy jego awaria zatrzymałaby czyjąś pracę. Test jest dobry, tylko zadany o pół roku za wcześnie, bo narzędzie robi się ważne dopiero wtedy, gdy ktoś wpisze je do procedury. Pisanie kodu potaniało, ale drugi rachunek, czyli zmienione API, przegląd uprawnień i niezgodne liczby w panelu, wraca co miesiąc.

Codex wypalał tygodniowy limit w dwa dni, a OpenAI zrzucił winę na wykrywanie oszustw
Premiera / Narzędzie

Codex wypalał tygodniowy limit w dwa dni, a OpenAI zrzucił winę na wykrywanie oszustw

3 min

Programiści z planem Pro Codexa, agenta OpenAI do pisania kodu za 200 dolarów miesięcznie, wyczerpywali tygodniowy przydział w dwa dni zwykłą refaktoryzacją. Thibault Sottiaux, szef zespołu inżynierskiego Codexa, zrzucił winę na mechanizmy wykrywania nadużyć, które brały intensywną pracę za oszustwo, i wyzerował wszystkim liczniki, a 18 czerwca dorzucił podwójny reset. To łaty, nie naprawa: prawdziwy problem to cennik, który nie nadążył za tym, jak mocno ludzie realnie korzystają z agentów do kodu.

Wpisujesz prośbę, a Codex sam rozpisuje robotę na kilka agentów
Premiera / Narzędzie

Wpisujesz prośbę, a Codex sam rozpisuje robotę na kilka agentów

4 min

Pietro Schirano z OpenAI pokazał 14 czerwca, że nie pisze już sam komendy /goal w Codeksie — prosi agenta, żeby sam ustalił sobie cel, rozbił robotę na kawałki i odpalił równoległe kopie, które złożyły symulację kolejki górskiej w Three.js. Thibault Sottiaux nazwał to uogólnieniem meta-promptingu, ale haczyk jest realny: kiedy agent sam wyznacza cel, sam decyduje, kiedy go spełnił, co otwiera furtkę na reward hacking i kręcenie się w kółko przy mglistych poleceniach. 16 czerwca błędy "model at capacity" odcięły część użytkowników od GPT-5.5, a Claude Code wciąż jest pierwszym wyborem na rynku.