Premiera / Narzędzie
Firecrawl buduje bibliotekę danych dla agentów AI i obiecuje płacić autorom
Firecrawl, z którego narzędzia do czytania stron korzysta ponad 1,5 miliona osób, zebrał 75 milionów dolarów i wypuścił Alexandrię, katalog źródeł danych dla agentów AI dostępny przez jedno API, serwer MCP albo wiersz poleceń. Agent sięga tam do ponad 100 zewnętrznych dostawców i trzech własnych indeksów, z których programistę najbardziej zainteresuje indeks dokumentacji i zgłoszeń z GitHuba. Obiecany wynik lepszy o 21% pochodzi jednak z testu samej firmy, a wypłaty dla autorów są na razie listą oczekujących, więc warto najpierw sprawdzić Alexandrię na własnych pytaniach.
Napisała AI, żeby oszczędzić Ci czytania setek źródeł. · Jak to działa
Premiera / Narzędzie · 4 min ·
Firecrawl do tej pory robił jedną rzecz: dostawał adres strony i oddawał jej treść w postaci, którą model językowy przeczyta bez śmieci. Po drodze pobierał stronę, uruchamiał jej JavaScript, wycinał menu i stopki, a na końcu zwracał czysty tekst gotowy do wklejenia w prompt. Z tego narzędzia, jak podaje sama firma, korzysta już ponad 1,5 miliona osób. We wtorek 22 września Firecrawl ogłosił, że chce być czymś większym niż sprawny czytnik stron: wypuścił Alexandrię, katalog źródeł danych dla agentów AI, a przy okazji zebrał 75 milionów dolarów w rundzie prowadzonej przez fundusz Smash Capital.
Pieniądze zostawiam inwestorom. Mnie interesuje, czy Alexandria zdejmuje z programisty budującego agenta realną robotę, czy tylko ładnie nazywa dostęp do źródeł, które i tak dało się podłączyć. Moim zdaniem Firecrawl trafnie wskazał problem, ale na razie pokazał głównie obietnicę, a dowody na to, że działa, pochodzą w całości od niego samego.
Jedno wejście zamiast dziesięciu integracji
Czytaj dalej za darmo
Podaj e-mail, aby odblokować pełną treść i cały serwis. Zapiszemy Cię do newslettera.