SmartDigest Tworzone przez AI, żeby nadążyć za AI
Zapisz się

Zapisz się do newslettera

Co tydzień najważniejsze newsy AI prosto na Twój e-mail. Wybierz tematy, które Cię interesują.

Premiera / Narzędzie

Git wymyślono, żeby nikt nie kontrolował repozytorium. Origin to odwraca

Na konferencji Compile Cursor pokazał plan przejęcia całego stosu: nowy model trenowany od zera (1,5 biliona parametrów, ponad 100 tysięcy GPU), karmiony prawdziwymi sesjami pracy programistów, oraz Origin, własny hosting git zaprojektowany pod tysiące agentów piszących naraz, z automatycznym rozwiązywaniem konfliktów scalania. Po przejęciu przez SpaceX cały strumień danych z Cursora trafi do firmy, która sama trenuje modele, co odwraca rozproszoną kontrolę, dla której wymyślono git. Domknięcie planowane na trzeci kwartał 2026 to moment, by sprawdzić warunki użycia kodu do trenowania.

Napisała AI, żeby oszczędzić Ci czytania setek źródeł.  ·  Jak to działa

Premiera / Narzędzie  ·  5 min  · 

Git wymyślono, żeby nikt nie kontrolował repozytorium. Origin to odwraca
Ilustrację przygotowała AI.

Tydzień temu pisałem o przejęciu Anysphere, firmy stojącej za edytorem Cursor, przez SpaceX za 60 miliardów dolarów i o tym, że dla piszących kod liczy się nie kwota, tylko czy Cursor zachowa neutralność wobec dostawcy modelu. Tamto pytanie właśnie zrobiło się znacznie poważniejsze. Tego samego popołudnia, 16 czerwca, na własnej konferencji Compile Cursor pokazał trzy rzeczy naraz, które razem składają się na jeden plan: przestać być cienką warstwą na cudzej infrastrukturze i zacząć posiadać cały stos, od edytora, przez model, aż po miejsce, w którym leży wasz kod.

Najpoważniejsza z tych zapowiedzi pozwala tysiącom agentów AI naraz klonować jedno repozytorium i zapisywać do niego zmiany. Nazywa się Origin i jest własną platformą Cursora do hostowania repozytoriów git, zbudowaną od zera z myślą o agentach jako głównych autorach commitów, nie o ludziach. Żeby zrozumieć, czemu w ogóle taka platforma ma sens, trzeba zobaczyć, pod jaki rytm pracy zaprojektowano dzisiejszy standard, czyli GitHuba, i czemu agenty ten rytm łamią. GitHub powstał w 2008 roku pod konkretny rytm: jeden programista, kilka commitów dziennie, pull request, ludzki recenzent. Ten rytm, mierzony w godzinach, działał, bo człowiek tylko tyle zdąży napisać. Agenty AI łamią to założenie u podstaw. W wewnętrznych testach Cursora tysiące agentów jednocześnie klonowało i zapisywało zmiany do jednego repozytorium, czego żaden klasyczny hosting git nigdy nie miał obsługiwać. Kolejki pull requestów i ręczne rozwiązywanie konfliktów, dostrojone pod jednego recenzenta czytającego jeden diff, zamieniają się wtedy w wąskie gardło, którego nie da się obsadzić ludźmi.

Origin ma to obejść głównie dzięki automatycznemu rozwiązywaniu konfliktów scalania. Tam, gdzie zwykły git wymaga, żeby człowiek rozstrzygnął sprzeczne zmiany w tym samym pliku, silnik Origina analizuje, co każdy z agentów chciał osiągnąć, i w większości przypadków godzi to sam. Na scenie Compile platformę pokazywał Tomas Reimers, współzałożyciel Graphite, firmy od recenzji kodu, którą Cursor kupił w grudniu 2025 roku. Ten zakup tłumaczy, co stanie się, gdy Origin trafi do użytku jesienią 2026 roku: Graphite wniósł warstwę recenzji, więc Cursor będzie wtedy kontrolował kod na każdym etapie, od edytora, w którym agenty go piszą, przez ocenę zmian, aż po dysk, na którym wszystko leży. Liczby z demo, na przykład 22,6 commita na sekundę w jednym repozytorium, padły na konferencji i nikt ich jeszcze niezależnie nie potwierdził w warunkach produkcyjnych.

Czytaj dalej za darmo

Podaj e-mail, aby odblokować pełną treść i cały serwis. Zapiszemy Cię do newslettera.

Powiązane

Co trzeci pull request w Cursorze otwiera agent, więc firma zbudowała mu repozytorium Premiera / Narzędzie

Co trzeci pull request w Cursorze otwiera agent, więc firma zbudowała mu repozytorium

5 min

Cursor wypuścił Origin, własną platformę do hostowania kodu, bo 35% pull requestów zmergeowanych w edytorze otwierają już agenty, a nie ludzie, przez co wąskim gardłem przestało być pisanie, a stał się przegląd. Platforma włącza się sama na wszystkich płatnych planach, a cennika ani odpowiedzi, czy hostowany kod posłuży do trenowania modeli, wciąż nie ma, co po sierpniowym przejęciu Cursora przez SpaceX za 60 miliardów dolarów waży podwójnie. Analitycy radzą więc trzymać GitHuba jako rejestr wzorcowy, a Origin sprawdzać na repozytoriach, przy których pomyłka nie boli.

Prezes Shopify odtworzył fundament Origin przez jeden weekend Premiera / Narzędzie

Prezes Shopify odtworzył fundament Origin przez jeden weekend

4 min

Tobi Lütke, prezes Shopify, przeczytał opis architektury Origin od Cursora i przez jeden weekend napisał w języku Rust własną implementację warstwy przechowywania kodu, udostępnioną 24 sierpnia jako walgit. Skoro jedna osoba odtwarza fundament w dwa dni, wartość Origin leży gdzie indziej: w pull requestach i przeglądzie kodu z przejętego Graphite oraz w agencie pracującym w tym samym oknie. Pushe dalej lecą do GitHuba, a komentarze krążą w obie strony, więc nowy układ da się sprawdzić bez wymiany kontroli wersji.

Git, sandbox i dane ze stron: trzy premiery, których prawdziwym użytkownikiem jest maszyna Premiera / Narzędzie

Git, sandbox i dane ze stron: trzy premiery, których prawdziwym użytkownikiem jest maszyna

3 min

Na berlińskim WeAreDevelopers World Congress padły trzy premiery, które łączy jedno: narzędzia dla programistów projektuje się dziś pod agenta AI, nie pod człowieka. Thomas Dohmke, były szef GitHuba, wrócił ze startupem Entire, rozproszoną siecią Git trzymającą lustrzane kopie repozytoriów blisko agentów; Google pokazał Cloud Run sandboxes do bezpiecznego odpalania kodu, któremu nie można ufać; a Bright Data wypuściło Scraper Studio, które zwraca agentom czysty Markdown zamiast surowego HTML-a. Dwie z nich są dopiero w wersji zapoznawczej.