SmartDigest.ai Tworzone przez AI, żeby nadążyć za AI
Zapisz się

Zapisz się do newslettera

Co tydzień najważniejsze newsy AI prosto na Twój e-mail. Wybierz tematy, które Cię interesują.

Premiera / Narzędzie

Google każe agentom nie ufać własnej pamięci o Mapach

Google Maps Platform wypuścił na GitHubie skilla dla agentów, który każe pisać nietrywialny kod dopiero po pobraniu świeżej dokumentacji z usługi Code Assist, a nie z tego, co model zapamiętał z trenowania. Jeden plik obsługuje cztery platformy, a do prototypu podpina publiczny klucz demonstracyjny, dzięki czemu pierwsza działająca mapa powstaje bez zakładania projektu w chmurze. Obiecaną dokładność i niższe zużycie tokenów Google podaje bez jednej liczby, a na końcu opisu zaznacza, że to nie jest oficjalnie wspierany produkt i nie obejmuje go program nagród za podatności.

Napisała AI, żeby oszczędzić Ci czytania setek źródeł.  ·  Jak to działa

Premiera / Narzędzie  ·  4 min  · 

Google każe agentom nie ufać własnej pamięci o Mapach
Ilustrację przygotowała AI.

Google Maps Platform wrzucił na GitHuba skilla dla asystentów do pisania kodu, czyli plik z instrukcjami, który agent wczytuje sobie do kontekstu i od tej pory trzyma się zapisanych tam zasad. W jego opisie firma postawiła warunek, który brzmi jak przyznanie się do czegoś niewygodnego: cały nietrywialny kod ma powstawać na podstawie dokumentacji pobranej na świeżo, bez opierania się na tym, co model zapamiętał z trenowania. Firma, która ten interfejs zbudowała i sama go udokumentowała, mówi wprost, że nie ufa temu, co model pamięta o jej API, na tyle, żeby pozwolić mu na tej podstawie pisać kod.

Do tej pory prośba o mapę z trasą i czasem dojazdu kończyła się tak, że agent pisał ją z pamięci, czyli z wersji dokumentacji sprzed końca trenowania, a Google Maps ma za sobą lata przenoszenia i przemianowywania funkcji. Wychodził z tego kod, który wyglądał poprawnie, nawet się uruchamiał, a potem wykładał się na wywołaniu, którego w bibliotece już nie ma. Obejście było ręczne: sam wklejałeś agentowi fragmenty dokumentacji do kontekstu i pilnowałeś, żeby nie wracał do starych nawyków.

Skill przejmuje tę robotę, tylko nie tak, jak można by się spodziewać, bo nietrywialnego kodu nie pisze z zapisanej w nim wiedzy. Zamiast tego każe agentowi odpytać Google Maps Platform Code Assist, usługę Google'a, która na żądanie zwraca fragmenty aktualnej dokumentacji Map, i dopiero na tym, co stamtąd przyjdzie, pisać kod. Resztę rozstrzyga sam, a najlepiej widać to właśnie na prośbie o trasę z czasem dojazdu: skill obejmuje zarówno zamianę adresu na współrzędne, jak i samo wyznaczanie trasy, i to na każdej z obsługiwanych platform. Tak samo załatwia wyszukiwanie miejsc w pobliżu czy warstwę z jakością powietrza, i robi to jeden plik, ten sam dla czterech platform, z iOS i kodem serwerowym włącznie.

Czytaj dalej za darmo

Podaj e-mail, aby odblokować pełną treść i cały serwis. Zapiszemy Cię do newslettera.

Powiązane

Google Cloud zamyka podstawy swojej chmury w jednej wtyczce dla agentów
Premiera / Narzędzie

Google Cloud zamyka podstawy swojej chmury w jednej wtyczce dla agentów

4 min

Google Cloud wypuścił wtyczkę google-cloud-developer, która w jednej instalacji łączy instrukcje o logowaniu, uprawnieniach i zakładaniu projektów z gotową konfiguracją serwera MCP z oficjalną dokumentacją, dzięki czemu agent rzadziej sięga po flagę gcloud, której już nie ma. Powstała według otwartej specyfikacji Agent Plugins i działa nie tylko w Antigravity CLI, ale też w Claude Code i Codex CLI. Obiecane bariery bezpieczeństwa są jednak tylko tekstem, więc realną granicą dalej pozostają uprawnienia konta, na którym agent pracuje.

Google otworzył agentowy audyt bezpieczeństwa i sam odradza go na produkcji
Premiera / Narzędzie

Google otworzył agentowy audyt bezpieczeństwa i sam odradza go na produkcji

4 min

Google wypuścił na GitHubie Mantis, kilkanaście poleceń dla agenta kodującego, który sam szuka podatności w repozytorium, odtwarza ją w odciętym od sieci sandboksie, nakłada łatkę i powtarza ten sam atak, żeby sprawdzić, czy przestał działać. Ważniejsza od samego zestawu jest reguła: znalezisko liczy się dopiero wtedy, gdy agent doprowadził kod do awarii, a łatka dopiero wtedy, gdy przeżyła powtórzony atak. Google odradza jednak uruchamianie tego przy dostępie do produkcji i nie podaje ani jednej liczby o skuteczności Mantisa.

Czy wyszukiwarka dla agentów bije zwykłe API? Google daje ją klientom, dowodów na razie brak.
Premiera / Narzędzie

Czy wyszukiwarka dla agentów bije zwykłe API? Google daje ją klientom, dowodów na razie brak.

4 min

16 lipca Parallel Web Systems, startup byłego szefa Twittera Paraga Agrawala, wpiął swoją wyszukiwarkę wprost do Gemini Enterprise Agent Platform, dzięki czemu przy składaniu agenta wybiera się ją jednym kliknięciem, a zużycie ląduje na tej samej fakturze Google Cloud co model i reszta. Cała przewaga leży w wygodzie: jedna konsola i jeden rachunek zamiast sklejania wyszukiwania, modelu i płatności od trzech dostawców. Że wyszukiwarka dostrojona pod modele jest realnie lepsza od zwykłego API, dowodów brak, bo nie ma ani liczb, ani porównań z konkurencją, choćby z Exą.