SmartDigest.ai Tworzone przez AI, żeby nadążyć za AI
Zapisz się

Zapisz się do newslettera

Co tydzień najważniejsze newsy AI prosto na Twój e-mail. Wybierz tematy, które Cię interesują.

Premiera / Narzędzie

Google wygasza Jules i przenosi zadania w tle do Antigravity, ale nie podaje daty

Google wygasza Jules, swojego agenta do programowania pokazanego w grudniu 2024 roku, a to, czego się przy nim nauczył, ma trafić do Antigravity, edytora zbudowanego od początku wokół agenta. Dwuzdaniowy komunikat zespołu, opisany 29 października przez The Verge, nie podaje jednak daty wyłączenia ani okresu przejściowego, a zdalne zadania w tle, które wykonywał Jules, Antigravity dopiero ma dostać. Kto dziś korzysta z Jules, nie powinien budować na nim nowych procesów, tylko spisać zadania, które mu oddaje, żeby po przesiadce sprawdzić, czy Antigravity robi to samo.

Napisała AI, żeby oszczędzić Ci czytania setek źródeł.  ·  Jak to działa

Premiera / Narzędzie  ·  2 min  · 

Google wygasza Jules i przenosi zadania w tle do Antigravity, ale nie podaje daty
Ilustrację przygotowała AI.

Google wygasza Jules, swojego agenta do programowania, którego pokazał w grudniu 2024 roku jako narzędzie do zadań, "których nie chce ci się robić". Decyzję ogłosił sam zespół w krótkim wpisie na koncie Jules w serwisie X, a 29 października opisała ją Emma Roth z The Verge. To, czego firma nauczyła się przy Jules, ma trafić do Antigravity, jej platformy do programowania z pomocą AI. Dla mnie to porządkowanie oferty, a nie ulepszenie produktu. Google miał dwa narzędzia z agentem w środku i zostawia jedno, Antigravity. Kłopot w tym, że Jules znika, zanim Antigravity umie wszystko, co Jules robił.

Dwa zdania od Google

Cały komunikat ma dwa zdania. Zespół pisze, że "pracuje nad" przeniesieniem tego, czego nauczył się przy Jules, do Antigravity, tak żeby użytkownicy dostali "najlepsze z obu światów": zadania wykonywane samodzielnie, zdalnie i w tle, oraz środowisko programistyczne zbudowane od początku wokół agenta. Żeby skupić się na tym jednym, wspólnym produkcie, Google wygasza Jules (X).

Czytaj dalej za darmo

Podaj e-mail, aby odblokować pełną treść i cały serwis. Zapiszemy Cię do newslettera.

Powiązane

Agent w Android Studio na twój abonament, a nie na abonament Google
Premiera / Narzędzie

Agent w Android Studio na twój abonament, a nie na abonament Google

4 min

W testowej wersji Rabbit 2 Android Studio wpuszcza do środka cudzych agentów, więc obok Antigravity od Google można wybrać Claude Agent od Anthropica albo Codex od OpenAI i zalogować się własnym planem lub kluczem API, o ile pozwala na to dostawca. Działa to dzięki otwartemu Agent Client Protocol, przez co każdy zgodny agent podłączy się bez osobnej wtyczki. Google jednocześnie zaleca przejście z wbudowanego Gemini na Antigravity z płatnym planem AI Pro lub Ultra, a obietnice szybszej i tańszej pracy nie mają za sobą żadnych liczb.

Antigravity rozdziela pisanie kodu od jego sprawdzania
Premiera / Narzędzie

Antigravity rozdziela pisanie kodu od jego sprawdzania

4 min

Google dodaje do Antigravity komendę /boost, w której orkiestrator sam nie tyka plików, tylko rozbija zadanie na kawałki i rozsyła je agentom pracującym na własnych, kasowanych potem kopiach drzewa roboczego, a rundę zamyka wynik pełnych testów, a nie zapewnienie agenta, że powinno działać. Liczy się tu bardziej rozdzielenie ról niż zrównoleglenie, bo kod ocenia wreszcie ktoś inny niż jego autor. Tyle że dokumentacja nie podaje ani jednego pomiaru, ani porównania ze zwykłą pętlą, ani kosztu, a czas przebiegu zbywa widełkami od sekund do godzin, choć /boost działa tylko w płatnych planach.

Antigravity 2.0 wygrywa z Claude Code na szczegółach, których reszta nie dopina
Premiera / Narzędzie

Antigravity 2.0 wygrywa z Claude Code na szczegółach, których reszta nie dopina

5 min

Parth Shah z XDA Developers odstawił Claude Code i wypróbował trójkę rywali: Google Antigravity 2.0, Codeksa od OpenAI oraz Cursora 3.0. Po pracy przy prawdziwych projektach, a nie benchmarkach, tylko za Antigravity 2.0 byłby gotów dalej płacić. Wygrało nie mądrzejszym rozumowaniem kodu, lecz wiernością drobnym szczegółom interfejsu, odstępom między kartami czy rozmieszczeniu przycisków, oraz sprawnym trybem agentowym do zadań wieloetapowych. Cursor 3.0 daje w zamian kontrolę nad każdą zmianą, a Codex najbardziej przypomina Claude Code w obsłudze, choć gubi detale wykończenia.