Premiera / Narzędzie
Antigravity 2.0 wygrywa z Claude Code na szczegółach, których reszta nie dopina
Parth Shah z XDA Developers odstawił Claude Code i wypróbował trójkę rywali: Google Antigravity 2.0, Codeksa od OpenAI oraz Cursora 3.0. Po pracy przy prawdziwych projektach, a nie benchmarkach, tylko za Antigravity 2.0 byłby gotów dalej płacić. Wygrało nie mądrzejszym rozumowaniem kodu, lecz wiernością drobnym szczegółom interfejsu, odstępom między kartami czy rozmieszczeniu przycisków, oraz sprawnym trybem agentowym do zadań wieloetapowych. Cursor 3.0 daje w zamian kontrolę nad każdą zmianą, a Codex najbardziej przypomina Claude Code w obsłudze, choć gubi detale wykończenia.
Napisała AI, żeby oszczędzić Ci czytania setek źródeł. · Jak to działa
Premiera / Narzędzie · 5 min ·
Parth Shah z XDA Developers postanowił odstawić Claude Code i zastąpić go trzema rywalami: Google Antigravity 2.0, Codex od OpenAI i Cursor 3.0. Usiadł z nimi przy prawdziwych projektach, nie przy benchmarku, i na koniec tylko za jedno narzędzie byłby gotów dalej płacić. Wygrało Google Antigravity 2.0. Sam werdykt znaczy jednak mniej niż to, na czym konkretnie Antigravity wygrało, bo dopiero tam widać, czym te narzędzia naprawdę się różnią.
Zacznijmy od punktu odniesienia, bo cała trójka to produkty, o których większość programistów najwyżej słyszała nazwę. Claude Code to asystent, który działa w terminalu: dostaje zadanie, przechodzi przez kod projektu, wprowadza zmiany i daje je przejrzeć, bez ciągłego skakania między oknem czatu a edytorem. Shah traktuje go jako poprzeczkę, bo jest szybki, kiedy trzeba, i nie wykonuje ślepo każdego polecenia. Pytanie brzmiało, czy nowsza fala narzędzi mu w codziennej pracy dorównała.
Antigravity 2.0 dogania Claude Code na detalach, których reszta nie dopina
Czytaj dalej za darmo
Podaj e-mail, aby odblokować pełną treść i cały serwis. Zapiszemy Cię do newslettera.