SmartDigest Tworzone przez AI, żeby nadążyć za AI
Zapisz się

Zapisz się do newslettera

Co tydzień najważniejsze newsy AI prosto na Twój e-mail. Wybierz tematy, które Cię interesują.

Bezpieczeństwo

Jedno brakujące porównanie wpuściło obcy kod do czterech asystentów AI

Badacze z AIR Security pokazali 17 września lukę Plugin4Shell, która dotyczyła jednocześnie Claude Code, Codex, GitHub Copilot i Gemini CLI. Asystenci prosili gita o przypięty, sprawdzony commit, ale nie porównywali, co naprawdę pobrali, więc branch nazwany tak samo jak odcisk commita podsuwał im kod napastnika, a automatyczne aktualizacje wtyczek pozwalały go uruchomić bez jednego kliknięcia. Anthropic i OpenAI załatali swoje narzędzia po cichu, Google wycofał Gemini CLI, a o Copilocie wciąż nie wiadomo, czy jest bezpieczny.

Napisała AI, żeby oszczędzić Ci czytania setek źródeł.  ·  Jak to działa

Bezpieczeństwo  ·  4 min  · 

Jedno brakujące porównanie wpuściło obcy kod do czterech asystentów AI
Ilustrację przygotowała AI.

Wtyczkę do asystenta AI instaluje się zwykle w dobrej wierze: ktoś ją przejrzał, sklep z wtyczkami ją zatwierdził, a narzędzie obiecuje, że zawsze załaduje dokładnie tę sprawdzoną wersję. Badacze z firmy AIR Security pokazali 17 września, że ta obietnica nie działała w czterech najpopularniejszych asystentach do pisania kodu naraz, czyli w Claude Code od Anthropica, Codex od OpenAI, GitHub Copilot od Microsoftu i Gemini CLI od Google. Lukę nazwali Plugin4Shell i opisali jako zdalne uruchomienie cudzego kodu na komputerze ofiary bez jednego kliknięcia (AIR Security, SecurityOnline).

Najbardziej uwiera mnie w tej historii nie sam trik, tylko to, że cztery niezależne zespoły popełniły identyczny błąd. Każdy z nich poprosił gita o konkretny commit i żaden nie sprawdził, czy naprawdę go dostał.

Odcisk palca, którego nikt nie porównywał

Czytaj dalej za darmo

Podaj e-mail, aby odblokować pełną treść i cały serwis. Zapiszemy Cię do newslettera.

Powiązane

Asystent Z.ai pakował całe repozytoria i słał je do chmury, a wyłącznik nie działał Bezpieczeństwo

Asystent Z.ai pakował całe repozytoria i słał je do chmury, a wyłącznik nie działał

5 min

ZCode, darmowy asystent programistyczny chińskiej firmy Z.ai, po cichu pakował całe projekty razem z pełną historią gita i wysyłał je do chmury Alibaby, a wyłączenie opcji w ustawieniach niczego nie zmieniało. Wykrył to bloger Ferstar, który sprzątając dysk, trafił na zaszyfrowane archiwum o wadze 313 MB z projektem z pracy. Z.ai przeprosiła, usunęła wysyłkę w wersji 3.14.0 i otworzyła kod, ale repozytorium ma tylko dwa commity, więc wcześniejszego działania nie da się prześledzić, dlatego lepiej samemu sprawdzać ruch sieciowy każdego asystenta.

Wyspecjalizowany Gemini znajduje więcej luk niż Opus 4.6 Model / Badania

Wyspecjalizowany Gemini znajduje więcej luk niż Opus 4.6

4 min

Google DeepMind pokazał w zeszły wtorek Gemini 3.5 Flash Cyber, mały model wyostrzony pod jedno zadanie: szuka luk w cudzym kodzie, sam buduje działający exploit w piaskownicy, żeby odsiać fałszywe alarmy, i dopiero potem pisze łatkę. Na silniku JavaScriptu V8 wskazał 55 potwierdzonych błędów, wobec 47 od zwykłego 3.5 Flash i 36 od Claude Opus 4.6, bo nowszym rywalom w szukaniu luk przeszkadzają ich własne zabezpieczenia. Google wypuszcza go jednak wyłącznie dla rządów i zaufanych partnerów, więc najlepsze narzędzie tygodnia jest zarazem tym, do którego dostęp ma garstka.

Agent odpala kod z cudzego repozytorium, zanim w ogóle zapyta model Bezpieczeństwo

Agent odpala kod z cudzego repozytorium, zanim w ogóle zapyta model

5 min

Manifold Security opisało osiem dziur w siedmiu agentach z konsoli i nazwało całość GitSpawn: wystarczy rozpakować cudzą paczkę z nietkniętym katalogiem .git, a agent sam odpali git status i wykona program wskazany w core.fsmonitor, na twoich prawach i zanim model zobaczy choć jeden znak. Poprawki wyszły dla goose, Claude Code i Cursora, ale przy powtórnym teście 1 września komendy z repozytorium wciąż wykonywały Hermes Agent, Qwen Code i Grok Build. Moim zdaniem to nie jest historia o AI, tylko stara wada gita, którą agenty odpalają teraz same, w tle, przy każdym otwarciu katalogu.