SmartDigest.ai Tworzone przez AI, żeby nadążyć za AI
Zapisz się

Zapisz się do newslettera

Co tydzień najważniejsze newsy AI prosto na Twój e-mail. Wybierz tematy, które Cię interesują.

Premiera / Narzędzie

OpenAI sprzedaje klawiaturkę za 230 dolarów, żeby doglądać agentów

OpenAI wypuściło swój pierwszy sprzęt z własnym logo i nie jest to zapowiadany głośnik Jony'ego Ive'a, tylko Codex Micro, podświetlana klawiaturka za 230 dolarów zrobiona z Work Louder. Sześć kolorowych klawiszy pokazuje na żywo, na jakim etapie jest każdy agent Codexa, do tego dochodzi pokrętło do regulacji poziomu myślenia i joystick do gotowych scenariuszy. Całą konstrukcję trzyma teza, że praca programisty przestała polegać na pisaniu kodu, a zaczęła na doglądaniu floty agentów. Te same skróty odtworzysz jednak na Stream Decku za ułamek ceny.

Napisała AI, żeby oszczędzić Ci czytania setek źródeł.  ·  Jak to działa

Premiera / Narzędzie  ·  4 min  · 

OpenAI sprzedaje klawiaturkę za 230 dolarów, żeby doglądać agentów
Ilustrację przygotowała AI.

OpenAI wypuściło swój pierwszy sprzęt z własnym logo i nie jest to zapowiadany od miesięcy głośnik od Jony'ego Ive'a, tylko podświetlana klawiaturka za 230 dolarów. Codex Micro, zrobiony razem z Work Louder, niewielkim producentem mechanicznych klawiatur dla programistów, to kwadratowy panel, który stawiasz obok zwykłej klawiatury. Nie służy do pisania. Ma jedno zadanie: sterować Codexem, agentem OpenAI do pisania kodu, i pokazywać na żywo, co ten agent właśnie robi. Sam panel jest tu mniej istotny niż to, co OpenAI zakłada o naszej pracy, skoro w ogóle zdecydowało się go wyprodukować.

Sześć klawiszy i każdy świeci innym kolorem

Kolor każdego z sześciu podświetlanych klawiszy, tak zwanych Agent Keys, mówi na pierwszy rzut oka, na jakim etapie jest agent: biały to bezczynność, niebieski to myślenie, zielony to gotowe, bursztynowy znaczy, że agent czeka na twoją decyzję, a czerwony to błąd. Każdy klawisz przypisujesz do jednego zadania albo czatu w Codexie i sam wybierasz, co klawisze mają śledzić: przypięte zadania, ostatnio uruchomione albo akurat te, które czekają na twoją reakcję. Zamiast co chwilę przeskakiwać do aplikacji ChatGPT, żeby sprawdzić, czy któryś agent utknął albo skończył, rzucasz okiem na świecący klawisz, a jedno naciśnięcie wybiera danego agenta, podwójne wyciąga jego okno na wierzch.

Czytaj dalej za darmo

Podaj e-mail, aby odblokować pełną treść i cały serwis. Zapiszemy Cię do newslettera.

Powiązane

Codex zaczyna nagrywać pulpit, żeby zapamiętać, nad czym pracujesz
Premiera / Narzędzie

Codex zaczyna nagrywać pulpit, żeby zapamiętać, nad czym pracujesz

3 min

OpenAI 20 kwietnia pokazało Chronicle, eksperymentalny dodatek do Codexa, który w tle robi zrzuty pulpitu i buduje z nich pamięć między sesjami, żeby agent nie zaczynał każdej sesji od pytania, nad czym pracujesz. Funkcja rusza w planie Pro za 200 dolarów miesięcznie, tylko na Macu. Wybór ekranu zamiast plików oznacza, że w pamięci modelu mogą wylądować Slack, poczta i CRM, a OpenAI nie mówi, co dokładnie trafia na ich serwery. Microsoft Recall już raz przerobił tę samą krytykę za prywatność.

OpenAI opublikowało własny rachunek za agenty do kodu
Analiza / Opinia

OpenAI opublikowało własny rachunek za agenty do kodu

4 min

OpenAI pokazało własny rachunek za pisanie kodu z agentami: w połowie sierpnia badacz ze środka stawki zużywał tokeny za ponad 600 dolarów dziennie, a najbardziej rozpędzona dziesiąta część działu za ponad 7 tysięcy, choć wyliczono to po cenniku API, którego sama firma nie płaci. Więcej o samych agentach mówi inna liczba, bo wśród udanych zadań na cztery do ośmiu godzin ponad połowa wymagała po drodze poprawki człowieka. Tokeny zwracają się tam, gdzie ktoś grzęźnie w infrastrukturze, a nie tam, gdzie trzeba wymyślić, co w ogóle budować.

Po co budować własną pętlę agenta, skoro OpenAI poprowadzi ją za ciebie?
Premiera / Narzędzie

Po co budować własną pętlę agenta, skoro OpenAI poprowadzi ją za ciebie?

4 min

OpenAI wyjęło z Codexa całą warstwę, która prowadzi agenta, i 10 września wystawiło ją jako Agents API w publicznej becie: podajesz zadanie, model i narzędzia, a pętlę prowadzi już ktoś inny. Sam harness nic nie kosztuje, płacisz za tokeny i czas kontenera, a ten najgrubszy, z 64 GB pamięci, wychodzi 5,76 dolara za godzinę pracy agenta. Jest jeden warunek: dane zostają w Stanach Zjednoczonych nawet wtedy, gdy kod wykonujesz u siebie, bo stan sesji i tak leży po stronie OpenAI. Czytam to jako wynajem, nie fundament, tym bardziej że kod harnessu Codexa leży otwarty na GitHubie.