SmartDigest.ai Tworzone przez AI, żeby nadążyć za AI
Zapisz się

Zapisz się do newslettera

Co tydzień najważniejsze newsy AI prosto na Twój e-mail. Wybierz tematy, które Cię interesują.

Analiza / Opinia

Self-Harness: agent czyta własne logi i sam łata swoje opakowanie

Self-Harness, opisany w pracy z arXiv z 8 czerwca, każe agentowi czytać własne logi z awarii i samodzielnie przepisywać reguły swojego opakowania w pętli: znajdź słabość, załataj, przepuść zmianę przez testy regresji. Na Terminal-Bench-2.0 największy skok zaliczył najsłabszy model, Qwen3.5, który z 23,8% doszedł do 38,1%, podczas gdy mocniejsze MiniMax M2.5 i GLM-5 podniosły się słabiej. Wygląda to więc na sposób, żeby tańszy albo hostowany lokalnie model podciągnąć do poziomu, na którym w ogóle nadaje się do roboty, choć zostaje pytanie, kto potem czyta reguły, które napisał model.

Napisała AI, żeby oszczędzić Ci czytania setek źródeł.  ·  Jak to działa

Analiza / Opinia  ·  4 min  · 

Self-Harness: agent czyta własne logi i sam łata swoje opakowanie
Ilustrację przygotowała AI.

Agent dostaje własne logi z awarii, czyta je i sam przepisuje reguły, według których działa. Nie robi tego inżynier w nocy po zgłoszeniu błędu, tylko sam agent, w pętli, w trakcie pracy. Tak w skrócie działa Self-Harness, pomysł opisany w pracy opublikowanej 8 czerwca na arXiv.

Harness decyduje, jakich reguł model się trzyma, po jakie narzędzia może sięgnąć, jak odczytuje otoczenie i ile zdąży zrobić, zanim straci wątek. To cała warstwa wokół modelu, więc ten sam model zachowuje się inaczej zależnie od tego, jak go opakujesz, a dobry harness jest z natury skrojony pod konkretny model. Kłopot w tym, że do tej pory kroił go człowiek, ręcznie, a modeli przybywa i zmieniają się z miesiąca na miesiąc. Ekspert dostrajający opakowanie pod każdy nowy model z osobna to wąskie gardło, które nie skaluje się w ogóle.

Trzy kroki: znajdź słabość, załataj, sprawdź, czy nic nie padło

Czytaj dalej za darmo

Podaj e-mail, aby odblokować pełną treść i cały serwis. Zapiszemy Cię do newslettera.

Powiązane

Self-Harness: model czyta zapisy własnych porażek i dopisuje sobie reguły
Analiza / Opinia

Self-Harness: model czyta zapisy własnych porażek i dopisuje sobie reguły

4 min

Praca Self-Harness z arXiv proponuje, żeby agent sam poprawiał harness, czyli reguły i narzędzia wokół modelu: przegląda zapisy własnych porażek, proponuje drobne zmiany i zostawia tylko te, które przejdą testy regresji. Na Terminal-Bench-2.0, SWE-bench Verified i AppWorld, z modelami MiniMax M2.5, Qwen3.5-35B-A3B i GLM-5, wynik poprawił się we wszystkich dziewięciu parach, także na zadaniach, których pętla nie widziała. Najwięcej wart jest jednak sam porządek pętli z bramką testów, bo reguły dopisane przez model ktoś i tak musi przeczytać.

Co, jeśli lepszy agent nie potrzebuje większego modelu, tylko lepszego harnessu?
Premiera / Narzędzie

Co, jeśli lepszy agent nie potrzebuje większego modelu, tylko lepszego harnessu?

3 min

HarnessX, otwarty framework Darwin Agent na licencji MIT, traktuje harness — warstwę wokół modelu, która decyduje o narzędziach, pamięci i kontekście — jako wymienny klocek, ulepszany osobno od samych wag. Na Qwenie 3.5 9B sama przebudowa harnessu podnosi wynik na GAIA z 33,97% do 41,67%, a douczenie modelu RL-em dociąga go do 55,77%; ten sam schemat na GPT-5 idzie z 62% do 84%. Skłaniam się ku tezie, że architektura agenta to dźwignia, po którą sięga się za rzadko, ale liczby podał sam autor na jednym benchmarku, w wersji 0.1.0 beta, i wciąż czekają na niezależne powtórzenie.

Z 30% do 95,5% na tym samym benchmarku, bez ruszania wag modelu
Premiera / Narzędzie

Z 30% do 95,5% na tym samym benchmarku, bez ruszania wag modelu

4 min

Prime Intellect opublikował 24 sierpnia raport, z którego wynika, że wymiana samego harnessu podnosi wynik na ARC-AGI-3 z 30% do 95,5%, przy nietkniętych wagach modelu. Prime Agent trzyma przez cały bieg jedną sesję IPythona, więc model filtruje własny dziennik pracy kodem zamiast przepychać go przez okno kontekstowe, a zapisane notatki i umiejętności przechodzą do następnego uruchomienia. Skłaniam się ku tezie autorów, że wcześniejsze pomiary mówiły głównie o cudzych harnessach, ale liczba jest ich własna i nikt jej niezależnie nie powtórzył.