Premiera / Narzędzie
Slack Code oddaje przegląd kodu ludziom, którzy nie otwierają terminala
Slack Code ruszył 20 sierpnia i zakłada pod każde zadanie osobny kanał, w którym obok siebie leżą różnica w kodzie, podgląd interfejsu i opis zmiany prostym językiem, a na produkcję nic nie trafia bez zgody człowieka. Podpięci są agenci pięciu dostawców, wśród nich Claude od Anthropica i Devin od Cognition, a Salesforce sprzedaje to scenariuszem, w którym poprawkę zamawia menedżer produktu, nie inżynier. Bramkę przed produkcją kupuję, tylko że dla kogoś, kto nie czyta różnicy w kodzie, ta zgoda jest warta tyle, ile akapit napisany przez tego samego agenta, który napisał kod.
Napisała AI, żeby oszczędzić Ci czytania setek źródeł. · Jak to działa
Premiera / Narzędzie · 4 min ·
Żeby pokazać, jak działa Slack Code, Salesforce zbudował stronę z przykładowym kanałem #bug-buy-now. Wisi w nim dokument o usterce: przycisk "Kup teraz" robi się nieczytelny w trybie ciemnym, bo napis prawie znika na różowym tle. Akapit niżej, tam gdzie dokument tłumaczy przyczynę, to samo tło jest już żółte. A w pokazanej tuż obok zmianie w kodzie ktoś podmienia fiolet na śliwkowy odcień Slacka i koloru napisu nie tyka w ogóle, choć opis usterki obwinia właśnie napis.
To makieta, a nie zapis prawdziwej sesji z agentem, i dlatego mnie zatrzymała. Tak wygląda wersja, którą ktoś miał czas dopieścić.
Sam produkt ruszył 20 sierpnia i działa prosto: oznaczasz agenta piszącego kod w dowolnej rozmowie, a on zakłada pod to zadanie osobny kanał. W kanale obok siebie są trzy rzeczy: różnica w kodzie, gdzie stare linie sąsiadują z nowymi, podgląd gotowego interfejsu i opis zmiany napisany prostym językiem. Na produkcję nic z tego nie trafia, dopóki człowiek tego nie zatwierdzi.
Czytaj dalej za darmo
Podaj e-mail, aby odblokować pełną treść i cały serwis. Zapiszemy Cię do newslettera.