SmartDigest.ai Tworzone przez AI, żeby nadążyć za AI
Zapisz się

Zapisz się do newslettera

Co tydzień najważniejsze newsy AI prosto na Twój e-mail. Wybierz tematy, które Cię interesują.

Premiera / Narzędzie

Slack wpuszcza agentów kodujących do wspólnego kanału, żeby zespół patrzył im na ręce

Slack Code, ogłoszony przez Salesforce 20 sierpnia, wpuszcza agentów kodujących pięciu dostawców, w tym Claude Code i Devina, do wspólnych kanałów, w których cały zespół widzi każdy krok i może agenta zawrócić, a on działa wyłącznie na uprawnieniach osoby, która go wezwała. Jawność ma być lekarstwem na słaby kod, tylko że dotyczy pisania, a nie sprawdzania. Cognition podaje dziesięciokrotny wzrost liczby zmergeowanych pull requestów przy wzroście zatrudnienia o 40%, a kontrola została w GitHubie i jest jej dokładnie tyle samo, co wcześniej.

Napisała AI, żeby oszczędzić Ci czytania setek źródeł.  ·  Jak to działa

Premiera / Narzędzie  ·  5 min  · 

Slack wpuszcza agentów kodujących do wspólnego kanału, żeby zespół patrzył im na ręce
Ilustrację przygotowała AI.

Ktoś zgłasza na firmowym czacie, że w aplikacji przestał działać przycisk. Devin, agent kodujący od Cognition, reaguje emotką, odpowiada w wątku, sam oznacza w rozmowie osobę odpowiedzialną za ten fragment kodu, a potem odpala przeglądarkę z narzędziami deweloperskimi, żeby sprawdzić, czy funkcja faktycznie się wykłada. Na koniec otwiera pull requesta. Całą tę scenę ogląda kanał, a nie jedna osoba, i o to właśnie chodzi w Slack Code, który Salesforce ogłosił 20 sierpnia.

Do tej pory praca z agentem kodującym wyglądała odwrotnie: jeden człowiek, jedno okno terminala i rozmowa, której nikt poza nim nie oglądał. Slack nazywa swoją wersję multiplayer i wpuszcza do osobnych kanałów cudzych agentów, na start pięciu dostawców, wśród nich Anthropica z Claude Code i Cognition z Devinem. Działa na każdym planie Slacka, tylko dostęp do samych agentów trzeba mieć osobno.

Argument za tym układem brzmi tak, że skoro wszyscy widzą, co agent robi, to ktoś w porę zaprotestuje i kod wyjdzie lepszy. Czytałem o tym z rosnącym sceptycyzmem, bo cała ta jawność dotyczy pisania, a nie sprawdzania, więc łatwiej mi uwierzyć, że kanał podniesie liczbę pull requestów, niż że podniesie ich jakość.

Czytaj dalej za darmo

Podaj e-mail, aby odblokować pełną treść i cały serwis. Zapiszemy Cię do newslettera.

Powiązane

Slack Code oddaje przegląd kodu ludziom, którzy nie otwierają terminala Premiera / Narzędzie

Slack Code oddaje przegląd kodu ludziom, którzy nie otwierają terminala

4 min

Slack Code ruszył 20 sierpnia i zakłada pod każde zadanie osobny kanał, w którym obok siebie leżą różnica w kodzie, podgląd interfejsu i opis zmiany prostym językiem, a na produkcję nic nie trafia bez zgody człowieka. Podpięci są agenci pięciu dostawców, wśród nich Claude od Anthropica i Devin od Cognition, a Salesforce sprzedaje to scenariuszem, w którym poprawkę zamawia menedżer produktu, nie inżynier. Bramkę przed produkcją kupuję, tylko że dla kogoś, kto nie czyta różnicy w kodzie, ta zgoda jest warta tyle, ile akapit napisany przez tego samego agenta, który napisał kod.

GitHub chce ujednolicić 30 agentów jedną specyfikacją Premiera / Narzędzie

GitHub chce ujednolicić 30 agentów jedną specyfikacją

3 min

GitHub wydał na licencji MIT Spec Kit, zestaw narzędzi, który odwraca kolejność pracy z agentem: najpierw powstaje specyfikacja tego, co i po co budujemy, a dopiero z niej agent generuje kod. Prawdziwy zakład firmy to rozciągnięcie jednego formatu na ponad 30 różnych agentów naraz, w tym Claude Code i Copilota, żeby wartość została w trwałym pliku, a nie w konkretnym narzędziu. Sam GitHub nazywa to eksperymentem i przyznaje, że nie ma danych o szybszej pracy zespołów. Dla solowego programisty to głównie narzut, ale w zespole wspólny plan bywa wart więcej niż kod.

Cursor stawia nad agentami koordynatora, który sam nie tyka kodu Premiera / Narzędzie

Cursor stawia nad agentami koordynatora, który sam nie tyka kodu

4 min

Cursor wypuścił 10 września betę Projects: koordynator pracuje na osobnej maszynie w chmurze, sam nie tyka kodu, tylko rozsyła zadania podległym agentom, a projekt pamięta, czego się nauczyły, więc kolejny agent nie zaczyna od pustej kartki. Firma chwali się sześciokrotnie większą liczbą zmergeowanych pull requestów, ale nie podała ani wielkości grup, ani okresu pomiaru, a narzędzie rozbijające tę samą pracę na kilkanaście wątków z definicji pokaże więcej zamkniętych kawałków. Wąskim gardłem robi się wtedy ludzki przegląd kodu, więc przed pierwszym uruchomieniem warto ustawić limit wydatków.