Biznes / Rynek
Tania inferencja u DeepSeeka zaczyna się kończyć
W czwartek 6 sierpnia DeepSeek dopisał do cennika API krótkie ostrzeżenie: ceny wkrótce pójdą w górę „znacząco", bez podania daty ani stawki. To już drugi ruch na cenniku w niecały miesiąc, po lipcowej dopłacie, która podwajała koszt wywołań w godzinach szczytu. Nawet po podwyżce z tak niskiego pułapu, gdzie V4-Flash liczy 0,14 dolara za milion tokenów na wejściu, firma i tak zostanie tania, więc kłopotem jest nieprzewidywalność, a nie sama cena. Wniosek jest nudny, ale trzyma się mocno: warto mieć drugiego, równie taniego dostawcę gotowego do przełączenia.
Napisała AI, żeby oszczędzić Ci czytania setek źródeł. · Jak to działa
Biznes / Rynek · 3 min ·
W czwartek 6 sierpnia DeepSeek dopisał jedno zdanie na swojej stronie z cennikiem API: ceny wkrótce pójdą w górę, "znacząco", więc zaplanujcie zużycie z wyprzedzeniem. Konkretny plan ma zostać ogłoszony później. Żadnej nowej tabeli, żadnej stawki, żadnej daty wejścia w życie. Tylko ostrzeżenie.
Firma, która niecały rok temu rozpętała w Chinach wojnę cenową na modele językowe, właśnie zasygnalizowała, że chce z niej wyjść.
Żeby zobaczyć, dlaczego to w ogóle jest ważne, trzeba wiedzieć, czym DeepSeek był do tej pory. To chińska firma, a jej model podpinasz do własnej aplikacji przez API i płacisz za każde wywołanie. Przez ostatnie miesiące to wywołanie było u DeepSeeka tańsze od konkurencji o około dwa rzędy wielkości. Płacisz od tokena, a stawka DeepSeeka to ułamek tego, co liczą OpenAI czy Anthropic. Ich tańszy model, V4-Flash, kosztuje dziś 0,14 dolara za milion tokenów na wejściu i 0,28 dolara na wyjściu. Amerykańska firma Artificial Analysis policzyła realny średni koszt wykonania standardowego zadania: 0,03 dolara dla V4-Flash wobec 3,15 dolara dla najdroższego modelu Anthropica. Jakiś setny ułamek ceny czołowego modelu z tego zestawienia.
Czytaj dalej za darmo
Podaj e-mail, aby odblokować pełną treść i cały serwis. Zapiszemy Cię do newslettera.