Bezpieczeństwo
Trzy dziury w LiteLLM: od zwykłego konta do shella na serwerze
Badacze z Obsidian Security pokazali w połowie czerwca, że w LiteLLM, pośredniku zbierającym klucze do OpenAI, Anthropica czy Gemini pod jednym interfejsem, da się z konta zwykłego użytkownika dojść do roli admina i uruchomienia własnego kodu na serwerze. Łańcuch trzech podatności dostał ocenę CVSS 9,9, a komplet poprawek jest dopiero w wydaniu v1.83.14-stable. Najgroźniejsze nie jest to, że atakujący odczyta wszystkie klucze i prompty, ale że siedząc między agentem a modelem potrafi przerabiać jego odpowiedzi w locie.
Napisała AI, żeby oszczędzić Ci czytania setek źródeł. · Jak to działa
Bezpieczeństwo · 7 min ·
Przez jedno pudełko przechodzą wszystkie klucze, wszystkie prompty i wszystkie odpowiedzi, jakie twoja aplikacja wymienia z modelami językowymi. Kto je przejmie, przejmuje całą tę komunikację naraz. Tym pudełkiem bywa LiteLLM, popularne, otwarte oprogramowanie pośredniczące, które stawiasz przed swoją aplikacją. Wpisujesz do niego klucze do OpenAI, Anthropica, Gemini, Bedrocka czy Azure, czyli dane logowania do każdego z tych dostawców, a ono wystawia je wszystkie pod jednym interfejsem zgodnym z OpenAI. Dzięki temu twój kod woła zawsze ten sam adres, a o tym, do którego dostawcy faktycznie pójdzie zapytanie, decyduje pośrednik. Wygodne. Problem w tym, że taki pośrednik siedzi w bardzo czułym miejscu: wszystko przechodzi przez niego.
I właśnie to pokazali w połowie czerwca badacze z Obsidian Security. Domyślne konto bez żadnych specjalnych uprawnień, takie, jakie dostaje zwykły użytkownik wewnętrzny, da się rozbudować aż do pełnego admina i uruchomienia własnego kodu na serwerze. Cały łańcuch dostał ocenę CVSS 9,9, czyli praktycznie maksimum tej skali. Łata jest w wydaniu v1.83.14-stable, pierwszym z kompletem poprawek na trzy złożone na siebie podatności.
Jak zwykły użytkownik zostaje adminem
Czytaj dalej za darmo
Podaj e-mail, aby odblokować pełną treść i cały serwis. Zapiszemy Cię do newslettera.