SmartDigest Tworzone przez AI, żeby nadążyć za AI
Zapisz się

Zapisz się do newslettera

Co tydzień najważniejsze newsy AI prosto na Twój e-mail. Wybierz tematy, które Cię interesują.

Premiera / Narzędzie

Agent psuje wam przyciski, bo błąd nie mówi mu, co zrobić

@shadcn/lint, wtyczka ekipy shadcn/ui do ESLinta, zamienia komunikat błędu w kanał, którym dowozicie agentowi zasady systemu projektowego. Zamiast samego "tak nie wolno" reguła tłumaczy, że Button sam pilnuje odstępów, i wymienia rozmiary dostępne w waszym repozytorium, dzięki czemu model nie musi zgadywać. W przebiegach autora Opus 5 zostawił 42 naruszenia na osiem zadań, a GPT 5.6 Terra aż 117, choć po rundzie poprawek z podpowiedziami lintera każdy schodził do zera. Linter czyta jednak tylko nazwy klas CSS, więc formularza, przez który nie da się przejść tabulatorem, i tak nie wyłapie.

Napisała AI, żeby oszczędzić Ci czytania setek źródeł.  ·  Jak to działa

Premiera / Narzędzie  ·  4 min  · 

Agent psuje wam przyciski, bo błąd nie mówi mu, co zrobić
Ilustrację przygotowała AI.

Agent dostaje zadanie i pisze <Button className="p-4">Zapisz</Button>. Z jego perspektywy sprawa jest zamknięta, bo komponent się renderuje, nic się nie wysypało, można lecieć dalej. Tyle że w waszym systemie projektowym Button sam pilnuje swoich odstępów, a od wielkości jest osobny prop, więc właśnie wjechał wam do kodu przycisk inny niż wszystkie pozostałe. Jeśli zabezpieczyliście to typami, TypeScript owszem krzyknie, że padding nie występuje w typie propsa. Na tym jednak informacja się kończy: agent wie już, czego nie wolno, ale nie wie, co wstawić zamiast tego, więc zgaduje. Raz opakuje przycisk dodatkowym divem, raz dorzuci margines w przypadkowym miejscu.

Dokładnie w ten moment celuje @shadcn/lint, wtyczka od ekipy shadcn/ui do ESLinta i do napisanego w Ruście Oxlinta, który robi to samo szybciej. Wystarczy projekt na Tailwindzie v4, samo shadcn/ui nie jest do niczego potrzebne, a cała stawka leży nie w tym, co reguły wyłapują, tylko w tym, co mówią. Ten sam p-4 na Buttonie zwraca teraz komunikat, który tłumaczy, że Button sam zarządza swoimi odstępami, i podpowiada, żeby sięgnąć po jeden z jego rozmiarów, wymieniając z nazwy te dostępne w waszym repozytorium. Na odstęp wokół proponuje margines obok albo gap na rodzicu.

Przez 20 lat komunikaty lintera pisało się dla człowieka, który w razie czego wstanie i zapyta kogoś z zespołu. Teraz czyta je model, który ma jedno podejście, nikogo nie dopyta i nie pamięta waszych ustaleń sprzed pół roku, więc wszystko, czego ma się przy okazji nauczyć, musi zmieścić się w treści samego błędu. Błąd przestaje być powiadomieniem, a staje się kanałem, którym dowozicie zasady systemu projektowego w sekundzie, w której są potrzebne. To jest moim zdaniem prawdziwa zmiana, bo plik AGENTS.md, w którym spisujecie agentowi zasady pracy z waszym repozytorium, agent czyta raz, na początku sesji, a po 40 turach zostaje z nich mgliste wspomnienie.

Czytaj dalej za darmo

Podaj e-mail, aby odblokować pełną treść i cały serwis. Zapiszemy Cię do newslettera.

Powiązane

Kod przechodzi linter i testy, a i tak bywa błędny Bezpieczeństwo

Kod przechodzi linter i testy, a i tak bywa błędny

4 min

Agent od kodu w jedno popołudnie otwiera kilkadziesiąt pull requestów, ale liczy się dla niego skończenie zadania, a nie to, żeby wyszło bezpiecznie. AWS proponuje na to trójwarstwową ramę: twarde automaty jak linter i skanery, model w roli sędziego oceniający intencję zmiany, oraz człowieka rezerwowanego tylko do kodu wrażliwego albo nowej logiki. Największy problem to kod, który przechodzi wszystkie automaty, a mimo to jest funkcjonalnie błędny. Rama zostaje mapą, nie dowodem, bo brakuje w niej choćby jednej liczby na to, że realnie zbija liczbę wpadek.

Agent przestaje zgadywać ze zrzutu ekranu i sam zagląda do konsoli w Chrome Premiera / Narzędzie

Agent przestaje zgadywać ze zrzutu ekranu i sam zagląda do konsoli w Chrome

4 min

Zespół Chrome wypuścił chrome-devtools-mcp, serwer, który podłącza agenta wprost do działającej przeglądarki, dzięki czemu sam czyta błąd z konsoli, sprawdza żądania sieciowe i nagrywa wydajność, zamiast czekać na twój zrzut ekranu. Katalog ma 57 narzędzi, ale przełącznik --slim zostawia trzy: wejście na stronę, uruchomienie skryptu i zrzut ekranu, bo reszta zjada okno kontekstowe. Haczyk siedzi w ustawieniach, bo --redactNetworkHeaders domyślnie stoi na false, więc razem z listą żądań wracają do modelu tokeny i ciasteczka sesji.

Cursor stawia nad agentami koordynatora, który sam nie tyka kodu Premiera / Narzędzie

Cursor stawia nad agentami koordynatora, który sam nie tyka kodu

4 min

Cursor wypuścił 10 września betę Projects: koordynator pracuje na osobnej maszynie w chmurze, sam nie tyka kodu, tylko rozsyła zadania podległym agentom, a projekt pamięta, czego się nauczyły, więc kolejny agent nie zaczyna od pustej kartki. Firma chwali się sześciokrotnie większą liczbą zmergeowanych pull requestów, ale nie podała ani wielkości grup, ani okresu pomiaru, a narzędzie rozbijające tę samą pracę na kilkanaście wątków z definicji pokaże więcej zamkniętych kawałków. Wąskim gardłem robi się wtedy ludzki przegląd kodu, więc przed pierwszym uruchomieniem warto ustawić limit wydatków.