Premiera / Narzędzie
Databricks otwiera Omnigent: nadzór nad agentami schodzi z promptu do jądra systemu
Matei Zaharia z Databricks wrzucił 13 czerwca na GitHuba Omnigent, meta-harness na licencji Apache 2.0, który stawia wspólny pulpit nad agentami od różnych dostawców i przenosi egzekwowanie reguł z promptu na poziom infrastruktury, gdzie polityki pamiętają stan sesji. Piaskownica Omnibox domyka dostęp na poziomie jądra, tak że agent nigdy nie widzi tokenu do GitHuba, bo trafia on do proxy dopiero przy zatwierdzonym żądaniu. Argument trafia w realny ból: Uber przepalił roczny budżet na AI w cztery miesiące, a Gartner prognozuje skasowanie ponad 40% projektów z agentami do 2027 roku.
Napisała AI, żeby oszczędzić Ci czytania setek źródeł. · Jak to działa
Premiera / Narzędzie · 6 min ·
Matei Zaharia, współzałożyciel i dyrektor techniczny Databricks, wrzucił Omnigent na GitHuba 13 czerwca, dwa dni przed swoim wystąpieniem na konferencji Data + AI Summit w San Francisco. Projekt dostał weekend na rozbieg, zanim oficjalnie pokazano go scenie, i to chyba nieprzypadkowo: Omnigent jest zakładem o to, że najważniejsza walka w firmowym AI przeniosła się z budowania lepszych agentów na okiełznanie tych, które już chodzą.
Zacznijmy od tego, co Omnigent w ogóle robi, bo sama nazwa "meta-harness" nikomu nic nie mówi. Harness opakowuje model językowy i pozwala mu czytać pliki, odpalać komendy w terminalu i sięgać po zewnętrzne narzędzia, czyli zamienia gadającego asystenta w agenta, który faktycznie coś w systemie wykonuje. Tak działają Claude Code, Codex od OpenAI i Pi od Inflection AI, narzędzia, które programista ma dziś otwarte obok edytora. Omnigent stoi o piętro wyżej. Nie zastępuje żadnego z nich, tylko traktuje każdy jak wymienny klocek za wspólnym interfejsem, dzięki czemu sesje, zasady i dostęp zespołu podróżują razem z pracą niezależnie od tego, który agent akurat pracuje pod spodem.
Skąd w ogóle ten problem
Czytaj dalej za darmo
Podaj e-mail, aby odblokować pełną treść i cały serwis. Zapiszemy Cię do newslettera.