SmartDigest Tworzone przez AI, żeby nadążyć za AI
Zapisz się

Zapisz się do newslettera

Co tydzień najważniejsze newsy AI prosto na Twój e-mail. Wybierz tematy, które Cię interesują.

Poradnik / Praktyka

Sto procent poprawnego JSON-a, zero zgodności ze schematem

Prototyp Microsoftu zamieniający dziennik zmiany operatora przemysłowego na ustrukturyzowany JSON zdał test poprawności składniowej w 100%, a test zgodności ze schematem oblał na zero, bo model po cichu gubił całe wymagane sekcje. Zamiast poprawiać prompt, zespół przeszedł pole po polu i odkrył, że ponad połowa wartości już jest na wejściu, więc powinien je przepisać kod, nie model. Po rozdzieleniu pól deterministycznych od wymagających interpretacji zgodność wzrosła z zera do 47%, a metoda dociągnęła ją do 100% i utrzymała się nawet po podmianie modelu bazowego.

Napisała AI, żeby oszczędzić Ci czytania setek źródeł.  ·  Jak to działa

Poradnik / Praktyka  ·  5 min  · 

Sto procent poprawnego JSON-a, zero zgodności ze schematem
Ilustrację przygotowała AI.

Zespół z Microsoftu zbudował prototyp, który zamienia dziennik zmiany operatora przemysłowego na uporządkowane podsumowanie dla kolejnej zmiany, pulpitu zgodności i audytu. Działający pokaz powstał w kilka dni, a JSON na wyjściu parsował się za każdym razem. Potem puścili na to swój zestaw testów, który sprawdzał dwie różne rzeczy naraz: czy plik da się w ogóle wczytać i czy naprawdę zawiera wszystko, co miał zawierać. Wynik powinien spędzać sen z powiek każdemu, kto buduje coś na LLM-ach: pierwszy test zdał w 100%, drugi oblał na zero.

Te dwie liczby brzmią sprzecznie tylko dopóki nie rozdzieli się tego, co każda z nich mierzy. JSON poprawny składniowo to taki, który da się wczytać, każdy nawias się domyka, wartości mają właściwe typy, i to właśnie zdawał za każdym razem. Zgodność ze schematem to coś zupełnie innego: czy w dokumencie naprawdę są wszystkie wymagane sekcje, wypełnione treścią. I tu prototyp oblewał na zero. Model po cichu gubił całe sekcje. Nie dlatego, że nic się na zmianie nie wydarzyło, tylko dlatego, że zapomniał je wstawić. Pracownik schodzący na nową zmianę otwierał podsumowanie i nie znajdował w nim ani zdarzeń, ani zadań do dokończenia, ani spodziewanych warunków, choć w dzienniku to wszystko było.

Pierwsze podejście było tym najbardziej naturalnym: jeden prompt dostaje cały dziennik i ma wypluć cały dokument JSON. Model czyta, decyduje i generuje wszystko naraz, a przy okazji część rzeczy mu się ulatnia. Wymagane sekcje pojawiały się w jednych wynikach i znikały w innych bez żadnego wzorca, który dałoby się wskazać palcem i naprawić.

Czytaj dalej za darmo

Podaj e-mail, aby odblokować pełną treść i cały serwis. Zapiszemy Cię do newslettera.

Powiązane

Microsoft pozwala AI napisać test tylko raz, resztę robi już zwykły skrypt Premiera / Narzędzie

Microsoft pozwala AI napisać test tylko raz, resztę robi już zwykły skrypt

3 min

Zespół Commerce Platforms w Microsofcie obszedł konflikt między probabilistyczną naturą AI a wymogiem, by test zgodności za każdym razem przebiegał identycznie: agent tylko raz układa przypadki testowe z istniejącej dokumentacji, człowiek je zatwierdza, a wynik zostaje zamrożony w deterministyczny skrypt, którego AI już nie dotyka. Drugi agent podważa to, co stworzył pierwszy, zanim cokolwiek zostanie zatwierdzone. Cotygodniowe testy regresji przy migracji Global Trade Services na SAP S/4HANA spadły z trzech dni do niespełna godziny, choć liczby pochodzą wyłącznie z firmowego bloga Microsoftu.

Microsoft otwiera agenta, który czyta repozytorium, zanim napisze testy Premiera / Narzędzie

Microsoft otwiera agenta, który czyta repozytorium, zanim napisze testy

4 min

Microsoft udostępnił na licencji MIT agenta code-testing-generator, który zanim napisze testy jednostkowe, przeszukuje repozytorium, wykrywa język i framework oraz ustala prawdziwe komendy budowania. Na wewnętrznym benchmarku ze 152 zadań zaliczył 140 wobec 120 Copilota na tym samym modelu, czyli o 63% mniej porażek. Cały zysk skupia się w ogólnikowych poleceniach typu „napisz testy”, gdzie liczba porażek spadła z 30 do 10; przy szczegółowych promptach oba wypadły tak samo. To nie przełom, tylko porządne rusztowanie automatyzujące nudne rozeznanie pomijane przy jednej linijce polecenia.

92% na domowym teście, 36% na obcym: ile naprawdę zmienia agent od testów Premiera / Narzędzie

92% na domowym teście, 36% na obcym: ile naprawdę zmienia agent od testów

3 min

Microsoftowy agent code-testing-generator, wydany na licencji MIT, najpierw czyta repozytorium, żeby wpasować testy w konwencje projektu, a na końcu sam psuje własny kod i sprawdza, czy test to wyłapie. Na wewnętrznym sprawdzianie Microsoftu zaliczył 92% i o 63% mniej porażek niż GitHub Copilot na tym samym modelu, ale cały zysk skupia się w ogólnikowych poleceniach typu "napisz testy". Na niezależnym benchmarku SWE Atlas wynik spada do 36,4% wobec 27,3% u Copilota. To nie przełom, tylko rusztowanie, które pilnuje, żeby testy w ogóle coś wykrywały.